Mój koniec z GPW

luźne dyskusje inwestorów
ZorroGPW
Młodszy chorąży sztabowy
Posty: 2763
Rejestracja: 07 maja 2015 10:48

Re: Mój koniec z GPW

Postautor: ZorroGPW » 06 sty 2018 01:01

Cieszy mnie tylko jedno, że grając na giełdzie jestem wyzerowany, ale nie mam długów w zwiazku z nią, bo znam przypadek z moich stron co klijent powiesił się bo zle mu poszlo na gieldzie, tracac dom i w rezultacie powiesil sie w garazu na krawacie zostawiajac zone i dzieci z dlugami. Ciesze sie ze z tego bagna wylazlem. Mam wszystko aby godnie zyc. Przez gielde mam tylko polowe łba siwych włosów.
no i to jest szczera prawda wieloletniego gracza na naszym szmaciarskim gpw pełnego szfindli i wałów gdzie większość spółek spadła o 90% od wejścia, a ulica razem z nimi.

Jak czasami czytałem posty the bili co pisali o dużych zyskach z banana i że co rok muszą płacić duży podatek, niepamiętając ile lat temu mieli w ogóle jakąś stratę - to zawsze chciałem się ich zapytać czy się z hoooojem na głowy nie pozamieniali :lol:
Powiem wam tylko jeszcze z mojego doswiadczenia, ze czy zarabiasz czy tracisz tutaj to zabawa ta strasznie szkodzi zdrowiu i zle to sie odbija na psychice. Widze po sobie teraz jak ja sie dobrze z tym czuje.
jak zarabiasz to jest fajnie ale jak tracisz hajs na kilku spółkach pod rząd, to psychika ludzka źle to znosi. Można się pocieszyć tylko tym, że nawet ten co w sklepie sprzedaje bułki albo zasuwa na magazynie też miewa takie momenty.




na koniec swej wypowiedzi, wybrałem Twoją piękną puentę. :) :
Nie wiem czy piszesz prawdę czy ściemniasz, ale chcę wierzyć że to pierwsze. Trzymaj się chłopie, ja jeszcze muszę się uzbroić w cierpliwość ale wiem że ten moment przyjdzie już "niedługo" wtedy podobnie jak Ty zamknę konto w DM i zamknę ten rozdział życia...
Powodzenia!
Jak najprawdziwszą piszę prawdę. W większosci każdego z was czeka to samo. Myslałem ze gielda zrobi ze mnie bogacza,hehhe grugo sie mylilem, stracilem tylko czas i pieniadze. Tylko uczciwa praca,rodzina i zdrowie daje szczescie reszta to badziew.


gabryska
Starszy plutonowy
Posty: 28
Rejestracja: 17 gru 2017 10:31

Re: Mój koniec z GPW

Postautor: gabryska » 06 sty 2018 12:00

Chłopie zmień ten nick (ZorroGPW)
kupujecie akcje nic niewarte, myślicie o byciu milionerami,
to się nie dziwie że tak jesteście zdołowani psychicznie.

Jak się inwestuje i ma cierpliwość to z wig20, mwig40 są zyski,
ale też trzeba mieć odpowiednie środki na koncie !

michalso
Starszy chorąży sztabowy
Posty: 8609
Rejestracja: 25 mar 2007 18:07

Re: Mój koniec z GPW

Postautor: michalso » 06 sty 2018 14:54

Widze wątek długo trzyma, to co napisałem że skończyłem obecnie z giełdą jest szczerą prawdą, po prostu sie wyzerowałem. Może kiedyś, jak będę miał jakieś wolne środki to wrócę. Ale z drugiej strony nie wiem czy to ma sens, to jest jak nałóg czyli hazard, wiec jak sie powoli z tego wyleczyłem to bez sensu wracać. Choć teraz żyję normalnie, a nie tylko w jakimś wirtualnym świecie.

michalso
Starszy chorąży sztabowy
Posty: 8609
Rejestracja: 25 mar 2007 18:07

Re: Mój koniec z GPW

Postautor: michalso » 06 sty 2018 14:56

Tu każdy pisze że zarabia i jest do przodu, ciekawe czy ktoś ma odwagę jak ja przyznać się tu na forum do porażki.

gitaragra2
Starszy sierżant sztabowy
Posty: 259
Rejestracja: 11 lis 2017 16:57

Re: Mój koniec z GPW

Postautor: gitaragra2 » 06 sty 2018 18:23

Tu każdy pisze że zarabia i jest do przodu, ciekawe czy ktoś ma odwagę jak ja przyznać się tu na forum do porażki.
Twój koleś, który szmaci się naganiając na wał Patro, jest wyzerowany. Mieszka w Domu Samotnego Idioty i upadla się za miskę ryżu. Tak, piszę o Toudim aka laptopie, który ma usta unurzane w Novym kale. :oops:

jarek111
Chorąży sztabowy
Posty: 6322
Rejestracja: 21 sty 2006 21:21

Re: Mój koniec z GPW

Postautor: jarek111 » 06 sty 2018 18:57

ogladnijcie sobie filmik :Three Billboards Outside Ebbing Missouri :)
super no i moim zdaniem murowany kandydat do oskara .pozdr

.
dla tych co nie pamietaja to przypominam ze wystepowalem kiedys na forum pod pseudonimem :" twardy" ktory niestety zmienilem zmuszony awaria i utrata danych do logownia sie pod starym nickiem .

Trolejbus
Porucznik
Posty: 28107
Rejestracja: 07 sie 2005 14:10

Re: Mój koniec z GPW

Postautor: Trolejbus » 06 sty 2018 19:36

Tu każdy pisze że zarabia i jest do przodu, ciekawe czy ktoś ma odwagę jak ja przyznać się tu na forum do porażki.
Dlatego jakiś czas temu proponowałem wam konkurs w czasie rzeczywistym, ale nie było chętnych. Czy będą tym razem? Jeśli tak, to przypomnę zasady.
"Chcesz mieć hossę? Bądź jak James Bond: kup trochę akcji i uratuj  świat." - Trolejbus.
Wróżbici z Parkietu: viewtopic.php?f=1&t=223197

stary_konfident
Sierżant
Posty: 57
Rejestracja: 16 cze 2017 16:23

Re: Mój koniec z GPW

Postautor: stary_konfident » 06 sty 2018 19:44

był juz staruch z płocka???co za 140 zł napisze wszystko?

Martyr
Porucznik
Posty: 35558
Rejestracja: 16 cze 2007 15:52
Lokalizacja: z Ł3

Re: Mój koniec z GPW

Postautor: Martyr » 06 sty 2018 19:47

Tak jezeli mowisz o stopie zwrotu5 %

No niekoniecznie. Ja też mieszam ale tylko między kilkoma solidnymi spółkami i nie boję się bankructwa, a stopa zwrotu w 2017 roku to około 100%. Chyba troszkę lepiej od WIG-u. Po co marzyć o tysiącach % w rok, kupując nic nie warte obietnice śmieciowych spółek, skoro można mieć pewne 100% w rok bez stresu, bawiąc dobrymi fundamentalnie spółkami?
100% racji :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Obrazek

dryniol
Chorąży sztabowy
Posty: 4353
Rejestracja: 19 paź 2006 21:05

Re: Mój koniec z GPW

Postautor: dryniol » 06 sty 2018 23:33

Widze wątek długo trzyma, to co napisałem że skończyłem obecnie z giełdą jest szczerą prawdą, po prostu sie wyzerowałem. Może kiedyś, jak będę miał jakieś wolne środki to wrócę. Ale z drugiej strony nie wiem czy to ma sens, to jest jak nałóg czyli hazard, wiec jak sie powoli z tego wyleczyłem to bez sensu wracać. Choć teraz żyję normalnie, a nie tylko w jakimś wirtualnym świecie.


Jeżeli postrzegasz GPW jako grę hazardową, to się nie dziwię, że jesteś wyzerowany. Uwierz mi, że są ludzie, którzy nie stawiają giełdy na równi z kasynem i źle na tym nie wychodzą. Będę się powtarzał, ale inwestując w dobre fundamentalnie spółki, można na giełdzie naprawdę dobrze zarobić i nie traktować tego jako hazard, tylko jak inwestycję, która wcześniej czy później przyniesie sowity, ponadprzeciętny zysk. Osobiście traktuję GPW jako dochodowe hobby.

Martyr
Porucznik
Posty: 35558
Rejestracja: 16 cze 2007 15:52
Lokalizacja: z Ł3

Re: Mój koniec z GPW

Postautor: Martyr » 07 sty 2018 00:16

Wygląda na to, że kolega michalso podzielił losy typowych niecierpliwych skoczków.
Obrazek

Myers
Młodszy chorąży sztabowy
Posty: 3254
Rejestracja: 02 sty 2016 20:33
Lokalizacja: Haddonfield

Re: Mój koniec z GPW

Postautor: Myers » 07 sty 2018 09:22

Tak jezeli mowisz o stopie zwrotu5 %

No niekoniecznie. Ja też mieszam ale tylko między kilkoma solidnymi spółkami i nie boję się bankructwa, a stopa zwrotu w 2017 roku to około 100%. Chyba troszkę lepiej od WIG-u. Po co marzyć o tysiącach % w rok, kupując nic nie warte obietnice śmieciowych spółek, skoro można mieć pewne 100% w rok bez stresu, bawiąc dobrymi fundamentalnie spółkami?
100% racji :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
100% cukru w cukrze :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Trolejbus
Porucznik
Posty: 28107
Rejestracja: 07 sie 2005 14:10

Re: Mój koniec z GPW

Postautor: Trolejbus » 07 sty 2018 11:13

Problem polega na tym, że wielu tu che zarobić 100% lub 300% nawet w bardzo krótkim czasie a ich horyzont czasowy to często góra 2-3 sesje. Jak kurs nie rośnie, jakby tego oczekiwali, to wywalają i szukają dalej papierów, które dadzą im ponad przeciętne stopy zwrotów. Z takim nastawieniem, hossy na naszym grajdole długo nie będzie. Będą tylko wybiórczo rosły niektóre papiery.
"Chcesz mieć hossę? Bądź jak James Bond: kup trochę akcji i uratuj  świat." - Trolejbus.
Wróżbici z Parkietu: viewtopic.php?f=1&t=223197

Gerda88
Młodszy chorąży sztabowy
Posty: 3783
Rejestracja: 23 lip 2010 11:10

Re: Mój koniec z GPW

Postautor: Gerda88 » 07 sty 2018 12:57

Problem polega na tym, że wielu tu che zarobić 100% lub 300% nawet w bardzo krótkim czasie a ich horyzont czasowy to często góra 2-3 sesje. Jak kurs nie rośnie, jakby tego oczekiwali, to wywalają i szukają dalej papierów, które dadzą im ponad przeciętne stopy zwrotów. Z takim nastawieniem, hossy na naszym grajdole długo nie będzie. Będą tylko wybiórczo rosły niektóre papiery.
To przychodzi z wiekiem. Ważne żeby do tego czasu mieć jeszcze coś na koncie.
Traktowanie giełdy jako kasyna gdzie stawiając teraz na czerwone, za 5 min będzie się miało 100 % zysku jest nieprzyszłościowe. Pewnie, że może się udać, pewnie że może się udać nawet i 3 razy ale potem na końcu i tak wygrywa kasyno.
Kupować spółki z dobrymi perspektywami, mądrym zarządem, nie powiązane politycznie z żadną stroną, niezależne tak bardzo od wahań kursów walut.
Takie które generują zysk operacyjny, które inwestują w rozwój, mądrze rozwiązują sprawy z dywidendami, komunikują się z rynkiem, nie są groszowe, mają płynność do natychmiastowego wyjścia.

Po uwzględnieniu tych czynników, z 700 spółek zostanie 15 ale to wystarczy.

Na giełdzie można zarobić 100000 % albo stracić 100 %

dryniol
Chorąży sztabowy
Posty: 4353
Rejestracja: 19 paź 2006 21:05

Re: Mój koniec z GPW

Postautor: dryniol » 07 sty 2018 19:36

Zgadza się. Mądre i rozsądne inwestowanie na GPW przychodzi z wiekiem, a grać to lepiej w piłkę, albo na gitarze, a nie na giełdzie. Chętnie poznam te Twoje Top-15 :mrgreen:


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości