Kraj idzie na dno.

TONY HALIK
Podporucznik
Posty: 19786
Rejestracja: 30 maja 2006 18:38
Lokalizacja: z Jamajki.

Kraj idzie na dno.

Postautor: TONY HALIK » 25 kwie 2013 23:43

Rekordowy deficyt w FUS. Czarne chmury nad finansami Polski

Sprawdza się czarna wizja ZUS. Deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych już niedługo może przekroczyć 80 mld zł. Ta dziura może zrujnować Polskę.
Jeśli w najbliższych latach wzrost gospodarczy w Polsce nie powróci w okolice 4 proc. - a nic na to obecnie nie wskazuje - w ciągu czterech lat deficyt systemie osiągnie rekordową kwotę 80 mld zł - pisze "Puls Biznesu". W 2012 r. deficyt ten wyniósł 55 mld zł.

Co ciekawe, prognoza tak wielkiego deficytu pochodzi z samego ZUS. W połowie ubiegłego roku instytucja wyliczyła, jak będzie rosnąć dziura w FUS w zależności od tempa wzrostu gospodarczego. Rozważono dwa scenariusze: realistyczny zakładający wzrost PKB co roku o 2,9-3,8 proc. oraz pesymistyczny (wzrost PKB od 2 do 3,2 proc. rocznie).

Zdaniem Stanisława Gomułki, głównego ekonomisty BCC, scenariusz podawany przez ZUS jako pesymistyczny jest określić realistyczny, a może nawet lekko optymistyczny. - Należy więc przyjąć do wiadomości fakt, że deficyt w FUS w 2017 r. rzeczywiście osiągnie poziom około 80 mld zł - dodaje.

Po doliczeniu dziury w KRUS suma brakujących środków w systemie ubezpieczeń społecznych przekroczy 100 mld zł.

II rozbiór OFE

O tym, że pesymistyczna wizja staje się faktem, wiadomo od niedawna. To nieprzyjemna niespodzianka, z którą musi poradzić sobie minister finansów.

- Różnica między obiema ścieżkami wynosi kilkanaście miliardów rocznie. Właśnie tego rzędu kwot będzie brakowało w budżecie państwa w najbliższych latach. To wydatek, który ujawnił się dopiero ostatnio, wcześniej rząd nie brał go pod uwagę - mówi Robert Brzoza, główny strateg Unicredit CAIB.

Zdaniem analityków Unicredit CAIB w tym właśnie leży przyczyna rozbudzonej ostatnio dyskusji wokół OFE. Nie chcąc przed wyborami wprowadzać niepopularnych cięć wydatków czy podwyżek podatków resort finansów szuka innych sposobów zasypania tej dziury i postanowił ponownie sięgnąć po pieniądze z OFE.

W 2010 r. kiedy deficyt w FUS wyniósł 71,5 mld zł rząd przejął dwie trzecie strumienia składek płynących do OFE i podniósł VAT. Analitycy wskazują jednak, że rząd powinien już teraz podjąć zdecydowane działania, by nie dopuścić do powiększania się dziury.

- Mam nadzieję, że nie będzie to drugi rozbiór OFE, lecz posunięcia przynoszące realne, a nie wirtualne oszczędności budżetowe, np. likwidacja przywilejów emerytalnych wybranych grup społecznych. W końcu wszyscy mamy równe prawa i żyjemy w tym samym państwie - powiedział "Pulsowi Biznesu" Robert Brzoza.

Problem już widać

Problem z FUS może odbić się na całych finansach publicznych. Pojawiły się już pierwsze oznaki, że sytuacja jest poważna.

Minister Jacek Rostowski zapowiedział właśnie, że maksymalny limit deficytu budżetu państwa państwa w przyszłym roku zapisany w Wieloletnim Planie Finansowym Państwa wynieść może nawet 50 mld zł - donosi "Rzeczpospolita". To prawie o jedna trzecią więcej niż limit zapisany w ustawie budżetowej na bieżący rok.

- W końcu przyszedł czas, że minister zdecydował się powiedzieć prawdę. A prawda jest taka, że gospodarka jest w spowolnieniu, dochody podatkowe spadają, a wydatki - inne niż inwestycje - rosną - komentuje Mirosław Gronicki, były minister finansów.

http://emerytury.wp.pl/kat,104496,title ... omosc.html
" Kryterium przedsięwzięcia w biznesie jest jego zyskowność " Peter Drucker
" WINNERS never quit, and quitters never WIN !"


Hatatitla
Podporucznik
Posty: 13078
Rejestracja: 22 sty 2012 00:23

Re: Kraj idzie na dno.

Postautor: Hatatitla » 26 kwie 2013 00:02

Rekordowy deficyt w FUS. Czarne chmury nad finansami Polski

Sprawdza się czarna wizja ZUS. Deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych już niedługo może przekroczyć 80 mld zł. Ta dziura może zrujnować Polskę.
Jeśli w najbliższych latach wzrost gospodarczy w Polsce nie powróci w okolice 4 proc. - a nic na to obecnie nie wskazuje - w ciągu czterech lat deficyt systemie osiągnie rekordową kwotę 80 mld zł
Do tego czasu albo wszystko się na świecie rozleci albo wróci na zieloną stronę mocy. Z drugiej strony, skoro wszyscy drukują na potęgę a rynki się cieszą - może trzeba walnąć solidny dodruk i dziurę załatać. Przy okazji giełda może ruszy do góry jak w USA, Japonii i strefie EUR (tam banki drukują na potęgę)
A jak nie, i wszystko ma się posypać - to nie ma znaczenia dziura w ZUS, FUS itd - wszystko trzeba będzie zaorać i zaczynać od początku ... na szczęście nie sami tylko w doborowym towarzystwie

Gienerał
Sierżant sztabowy
Posty: 100
Rejestracja: 15 kwie 2013 18:50

Postautor: Gienerał » 26 kwie 2013 08:22

ZUS -u nie bedzie i emerytur nie będzie, nie opłaca sie pracować na etacie :lol:

Anankofan7
Młodszy chorąży sztabowy
Posty: 2534
Rejestracja: 24 wrz 2012 21:15

Postautor: Anankofan7 » 26 kwie 2013 08:25

only Kononowicz :lol:
Lemingi za jakiś czas się skapną, że ani wcale nie należą do elity, ani materialnie, ani też to wykształcenie, które zdobyli, to tylko bezwartościowy papier i mogą z nim handlować rajstopami

Frog
Młodszy chorąży sztabowy
Posty: 2924
Rejestracja: 07 lut 2013 21:05

Re: Kraj idzie na dno.

Postautor: Frog » 26 kwie 2013 08:28

Rekordowy deficyt w FUS. Czarne chmury nad finansami Polski

Sprawdza się czarna wizja ZUS. Deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych już niedługo może przekroczyć 80 mld zł. Ta dziura może zrujnować Polskę.
Jeśli w najbliższych latach wzrost gospodarczy w Polsce nie powróci w okolice 4 proc. - a nic na to obecnie nie wskazuje - w ciągu czterech lat deficyt systemie osiągnie rekordową kwotę 80 mld zł
Do tego czasu albo wszystko się na świecie rozleci albo wróci na zieloną stronę mocy. Z drugiej strony, skoro wszyscy drukują na potęgę a rynki się cieszą - może trzeba walnąć solidny dodruk i dziurę załatać. Przy okazji giełda może ruszy do góry jak w USA, Japonii i strefie EUR (tam banki drukują na potęgę)
A jak nie, i wszystko ma się posypać - to nie ma znaczenia dziura w ZUS, FUS itd - wszystko trzeba będzie zaorać i zaczynać od początku ... na szczęście nie sami tylko w doborowym towarzystwie
Tylko że USD, Jen, Funt czy Euro są na tytle silnymi walutami, że mimo dodruku ludzie na świecie chcą je mieć. Dodrukowywany PLN to trochę inna kwestia.
www.blogiekonomiczne.blogspot.com

Posiadam spryt lisa, szybkość węża, siłę lwa, inteligencję delfina, wzrok sokoła, słuch kota i skromność pawia.

Anankofan7
Młodszy chorąży sztabowy
Posty: 2534
Rejestracja: 24 wrz 2012 21:15

Postautor: Anankofan7 » 26 kwie 2013 08:31

a kaczor konta nie ma gupek :lol:
Lemingi za jakiś czas się skapną, że ani wcale nie należą do elity, ani materialnie, ani też to wykształcenie, które zdobyli, to tylko bezwartościowy papier i mogą z nim handlować rajstopami

colasbreugn
Młodszy chorąży
Posty: 579
Rejestracja: 05 mar 2013 10:17

Postautor: colasbreugn » 26 kwie 2013 08:33

zbankrutujmy wreszcie
Obrazek

BartoszW
Chorąży sztabowy
Posty: 6592
Rejestracja: 13 wrz 2006 18:25
Lokalizacja: Piaseczno

Postautor: BartoszW » 26 kwie 2013 08:46

Problem nie dotyczy tylko Polski ale całej Europy i wynika z głupoty polityków i zachłaności korporacji. Ponad 100 lat temu wymyślono system, że pracujący płacą na emerytury aktualnych emerytów. Potem przyszła globalizacja i automatyzacja i nikt nie pomyślał o ich konsekwencji dla systemów emerytalnych. No bo co się stanie jeśli pracę i płacę ludzi zastapimy tanim importem z Chin i maszynami??? Powstanie gigantyczna dziura w systemie bo ani od importu ani od maszyn nie płaci się przecież składek emerytalnych! Niestety chyba nie ma dziś prostego rozwiązania. :(
Pzdr

Frog
Młodszy chorąży sztabowy
Posty: 2924
Rejestracja: 07 lut 2013 21:05

Postautor: Frog » 26 kwie 2013 08:48

Niestety chyba nie ma dziś prostego rozwiązania. :(
Pzdr
Jest, ale bolesne.
www.blogiekonomiczne.blogspot.com

Posiadam spryt lisa, szybkość węża, siłę lwa, inteligencję delfina, wzrok sokoła, słuch kota i skromność pawia.

colasbreugn
Młodszy chorąży
Posty: 579
Rejestracja: 05 mar 2013 10:17

Postautor: colasbreugn » 26 kwie 2013 08:52

Bankructwa żądam od tego kraju
(i niech przestaną tu mówić "tak?")
Obrazek

BartoszW
Chorąży sztabowy
Posty: 6592
Rejestracja: 13 wrz 2006 18:25
Lokalizacja: Piaseczno

Postautor: BartoszW » 26 kwie 2013 09:03

Niestety chyba nie ma dziś prostego rozwiązania. :(
Pzdr
Jest, ale bolesne.
Wg mnie trzeba zrezygnować z globalizacji na rzecz kontynentalizacji co oznacza, że jesli chcesz coś sprzedać w Europie musisz tutaj wyprodukować. Globalizacja się nie sprawdziła ponieważ towary i kapitał są mobilne globalnie natomiast siła robocza ewentualnie może się przemieszczać w ramach kontynentu. Wtedy produkcja prostych towarów (zabawek, ubrań, butów, itp.) wróci do Europy, a w szczególności do krajów takich jak Grecja, Hiszpania i problemy Europy się częściowo rozwiążą.
Pzdr

Anankofan7
Młodszy chorąży sztabowy
Posty: 2534
Rejestracja: 24 wrz 2012 21:15

Postautor: Anankofan7 » 26 kwie 2013 09:03

Problem nie dotyczy tylko Polski ale całej Europy i wynika z głupoty polityków i zachłaności korporacji. Ponad 100 lat temu wymyślono system, że pracujący płacą na emerytury aktualnych emerytów. Potem przyszła globalizacja i automatyzacja i nikt nie pomyślał o ich konsekwencji dla systemów emerytalnych. No bo co się stanie jeśli pracę i płacę ludzi zastapimy tanim importem z Chin i maszynami??? Powstanie gigantyczna dziura w systemie bo ani od importu ani od maszyn nie płaci się przecież składek emerytalnych! Niestety chyba nie ma dziś prostego rozwiązania. :(
Pzdr

jak nie ma coraz więcej urzędników do ściągania wszystkiego od wszystkich*


* nie dotyczy urzędników :lol:


by ściągało się lepiej :lol:
Lemingi za jakiś czas się skapną, że ani wcale nie należą do elity, ani materialnie, ani też to wykształcenie, które zdobyli, to tylko bezwartościowy papier i mogą z nim handlować rajstopami

dobreinfo_35150
Podporucznik
Posty: 14048
Rejestracja: 14 kwie 2005 17:28
Lokalizacja: Stąd

Postautor: dobreinfo_35150 » 26 kwie 2013 09:08

Rostowski podniesie VAT i powróci szczęście. Szkoda tylko, że ostatnia podwyżka VAT zmniejszyła przychody budżetu z tegoż podatku, ale co tam on i tak podniesie pomimo tego że ludzie robią mu na złość i mniej kupują.
Obrazek

"— Ja nie, to prezes Walarowski"
— odpowiedział Przemysław Sztuczkowski

Frog
Młodszy chorąży sztabowy
Posty: 2924
Rejestracja: 07 lut 2013 21:05

Postautor: Frog » 26 kwie 2013 09:08

Niestety chyba nie ma dziś prostego rozwiązania. :(
Pzdr
Jest, ale bolesne.
Wg mnie trzeba zrezygnować z globalizacji na rzecz kontynentalizacji co oznacza, że jesli chcesz coś sprzedać w Europie musisz tutaj wyprodukować. Globalizacja się nie sprawdziła ponieważ towary i kapitał są mobilne globalnie natomiast siła robocza ewentualnie może się przemieszczać w ramach kontynentu. Wtedy produkcja prostych towarów (zabawek, ubrań, butów, itp.) wróci do Europy, a w szczególności do krajów takich jak Grecja, Hiszpania i problemy Europy się częściowo rozwiążą.
Pzdr
Czyli chcesz wprowadzać kolejne regulacje? No nie wiem czy to najlepszy pomysł.

Produkcja w Europie musi się po prostu zacząć opłacać i wtedy tu będą powstawać fabryki zamiast w Chinach. A produkcja się nie opłaca, bo za dużo tu regulacji, podatków i składek. Tych jest dużo, bo mamy garb socjalny (miliony zdrowych, zdolnych do pracy emerytów) i garb długu.
www.blogiekonomiczne.blogspot.com

Posiadam spryt lisa, szybkość węża, siłę lwa, inteligencję delfina, wzrok sokoła, słuch kota i skromność pawia.

BartoszW
Chorąży sztabowy
Posty: 6592
Rejestracja: 13 wrz 2006 18:25
Lokalizacja: Piaseczno

Postautor: BartoszW » 26 kwie 2013 09:20

Niestety chyba nie ma dziś prostego rozwiązania. :(
Pzdr
Jest, ale bolesne.
Wg mnie trzeba zrezygnować z globalizacji na rzecz kontynentalizacji co oznacza, że jesli chcesz coś sprzedać w Europie musisz tutaj wyprodukować. Globalizacja się nie sprawdziła ponieważ towary i kapitał są mobilne globalnie natomiast siła robocza ewentualnie może się przemieszczać w ramach kontynentu. Wtedy produkcja prostych towarów (zabawek, ubrań, butów, itp.) wróci do Europy, a w szczególności do krajów takich jak Grecja, Hiszpania i problemy Europy się częściowo rozwiążą.
Pzdr
Czyli chcesz wprowadzać kolejne regulacje? No nie wiem czy to najlepszy pomysł.

Produkcja w Europie musi się po prostu zacząć opłacać i wtedy tu będą powstawać fabryki zamiast w Chinach. A produkcja się nie opłaca, bo za dużo tu regulacji, podatków i składek. Tych jest dużo, bo mamy garb socjalny (miliony zdrowych, zdolnych do pracy emerytów) i garb długu.
Przeregulowanie to jedna sprawa natomiast to, że globalizacja zmusza Cię jako pracownika do konkurencji kosztowej z dziećmi z Bangladeszu czy więźniami z Chin to nie jest moim zdaniem dla Ciebie korzystne.
Pzdr


Wróć do „Polska”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości