Morawiecki - wyrafinowany kłamca i manipulant

wszystko na temat spółek publicznych
Niklowany_Cep
Starszy plutonowy
Posty: 35
Rejestracja: 15 sty 2019 19:41

Morawiecki - wyrafinowany kłamca i manipulant

Postautor: Niklowany_Cep » 12 maja 2019 22:45

Poszkodowani przez bank premiera

Były rzecznik Mateusza Morawieckiego napisał o nim książkę. Stawia w niej premierowi zarzut, że kłamał w sprawie kredytów frankowych udzielanych przez bank BZ WBK, którym Morawiecki kierował przed wejściem do rządu PiS. Premier twierdził, że jego bank kredytów we frankach nie udzielał. Były rzecznik twierdzi, że to Morawiecki wprowadził je do oferty.

Dziennikarz i specjalista od wizerunku Piotr Gajdziński był przez wiele lat rzecznikiem banku BZ WBK, także wówczas gdy kierował nim MorawieckiW swej książce "Delfin. Mateusz Morawiecki" Gajdziński ujawnia kulisy pracy Morawieckiego w banku.Pisze m.in. o wielu biznesowych porażkach Morawieckiego, inspirowaniu przez prezesa nieprawdziwych przecieków na rynek finansowy oraz bliskich relacjach z politykami PO, w tym z Donaldem Tuskiem, Janem Krzysztofem Bieleckim i Grzegorzem SchetynąO kredytach frankowych Gajdziński pisze tak: "BZ WBK nie był wprawdzie w awangardzie realizowania tej złodziejskiej metody skubania klientów, ale dna nie szorował"Ujawnia też, że kredyt frankowy wzięła w BZ WBK żona Morawieckiego. "Żony czasem zaciągają kredyty bez wiedzy mężów, ale nigdy gdy są bezrobotne i gdy kwota kredytu idzie w miliony"Onet jako pierwszy prezentuje fragmenty książki "Delfin. Mateusz Morawiecki"

Gdy Mateusz Morawiecki trafił do polityki, problem kredytów walutowych był bardzo gorący. Wysoka cena franka szwajcarskiego spowodowała, że wielu beneficjentów tych kredytów znalazło się w trudnej sytuacji. W kampaniach wyborczych 2015 roku — prezydenckiej i parlamentarnej - kandydaci Prawa i Sprawiedliwości zapowiadali szeroką pomoc dla frankowiczów. Dla Morawieckiego, do niedawna prezesa banku, ten temat był "gorącym kartoflem". Postanowił się z nim uporać w najprostszy, choć najbardziej naiwny sposób - przy użyciu kłamstwa.

Polecamy: Bankier dobrze odprawiony. Fragment książki "Delfin. Mateusz Morawiecki"

Nie zdziwiło mnie to. Jako prezes Banku Zachodniego WBK Morawiecki wielokrotnie mijał się z prawdą, ale nigdy nie został przez dziennikarzy przyłapany. Zawsze bazował na tym, że - siłą rzeczy - wiedza ekonomiczna większości żurnalistów jest dość powierzchowna, że szaleńcze, coraz bardziej szaleńcze tempo ich pracy, konieczność nieustannego poszukiwania newsów, nie pozwalają zbyt dokładnie weryfikować słów prezesów banków. Poznał ten mechanizm i przeniósł go do polityki. Dlatego w styczniu 2018 roku, podczas pobytu w Davos, Mateusz Morawiecki spokojnie oświadczył, że "Bank Zachodni WBK był jednym z nielicznych banków, który wtedy tych kredytów nie udzielał". To nieprawda, Morawiecki działał bardzo aktywnie, aby wprowadzić do oferty BZ WBK kredyty walutowe. Z sukcesem.

REKLAMA

Premie dla menadżerów

Podczas prezesury Jacka Ksenia (poprzednik Morawieckiego -red.) Bank Zachodni WBK sprzedawał znikomą ilość kredytów walutowych. Kseń był w tej sprawie ortodoksyjny, jako były dealer na rynkach walutowych doskonale wiedział, że kursy walut mogą ulegać gwałtownym zmianom, a duży wzrost cen może "zatopić" kredytobiorców, narażając na kłopoty również bank, który takich kredytów udzielił. Dlatego kredyty walutowe w Banku Zachodnim WBK były za jego rządów dostępne wyłącznie dla osób zarabiających w obcej walucie, bo to eliminowało ryzyko kursowe. Ale rynek szalał. Niska wówczas cena franka powodowała, że kredyty frankowe były dostępne nawet dla ludzi, którzy nie spełniali wymogów niezbędnych do otrzymania kredytu złotowego.

Ta polityka Ksenia w banku wielu osobom się nie podobała. W rankingach instytucji finansowych udzielających kredytów hipotecznych "szorowaliśmy dno". To bolało, ale z tym można było żyć. Gorzej jednak, że premie dla managementu - zwłaszcza najwyższego, członków zarządu i dyrektorów banku - zależały i zależą do dziś od wypracowanego zysku. Im zysk wyższy, tym wyższe premie. Jeśli bank sprzedawał niewiele wysokomarżowych, czyli bardzo dochodowych kredytów hipotecznych, to rynkowy boom go omijał. Zarabiał mniej. A to obniżało premie, które trafiały do kieszeni najważniejszych menedżerów. Z tym nikt żyć już nie chciał.

"Gramy tylko na połowie boiska"

Gdy Mateusz Morawiecki został prezesem, natychmiast postanowił to zmienić. Wielokrotnie, na różnych naradach powtarzał, że "gramy tylko na połowie boiska". Tyle że ostrożna polityka udzielania kredytów walutowych wypracowana przez Jacka Ksenia i Cona O’Sullivana, pierwszego wiceprezesa, była usankcjonowana w Dublinie (czyli przez irlandzki bank AIB, który był wówczas właścicielem BZ WBK – red.). Aby to zmienić, należało przekonać irlandzkich właścicieli. Morawiecki słał w tej sprawie maile, wielokrotnie też jeździł do Irlandii wyposażony w prezentacje wykonane, jakżeby inaczej, w programie Power Point, tym podstawowym instrumencie korporacyjnego menedżera. Początkowo sukcesy były umiarkowane. Dlatego w jednym z wywiadów apelował: "Nadzór powinien zabronić udzielania kredytów we frankach szwajcarskich, nie czekając na dalszy rozwój wydarzeń. Nie ma sensu wypatrywać osłabienia franka, bo zarówno nadzór, jak i odpowiedzialny rząd nie powinien pozwolić gospodarstwom domowym na spekulacje walutowe".

Była to, nawiasem mówiąc, opinia niezgodna z ówczesnymi działaniami Prawa i Sprawiedliwości, bo partia Kaczyńskiego aktywnie opowiadała się za kredytami hipotecznymi w obcej walucie, czyli - używając retoryki prezesa BZ WBK - za "spekulacjami walutowymi". Morawiecki był zainteresowany zablokowaniem kredytów walutowych, bo zdawał sobie sprawę, że nawet jeśli uda mu się przekonać Dublin, to i tak kierowany przez niego bank będzie miał niewielkie szanse na dogonienie innych banków w udzielaniu kredytów walutowych.

Sprzedaż szalała

Ale trafił na dobry czas. AIB pod wodzą Eugene’a Sheehy przestawiał się na tory agresywnego udzielania kredytów. Dla wychowanego na amerykańskim rynku Sheehy’ego wzrost sprzedaży był bogiem. Irlandczycy wyrazili zgodę, choć nie bez pewnych ograniczeń. Zachowali się przy tym niczym burdelmama dbająca o dziewictwo swoich podopiecznych, bo sami udzielali kredytów jak szaleńcy, co w końcu doprowadziło ich do bardzo poważnych problemów.

- Sprzedaż szalała, strasznie naciskali na błyskawiczne wprowadzenie do oferty hipotecznych kredytów walutowych. Podkreślam: chciał tego nie tylko Morawiecki, pół banku chciało. Byliśmy twardzi, wprowadziliśmy szereg warunków ograniczających, w tym dyspozycyjny dochód, wyższy niż w wielu innych bankach stosunek wysokości raty do wysokości dochodu. Declan Flynn, odpowiedzialny w zarządzie za tak zwany pion ryzyka, był w tych sprawach niewiele mniej ortodoksyjny niż Jacek Kseń. Ale, powtarzam, sprzedaż szalała. Dopiero gdy pojawił się pomysł, aby dawać kredyty hipoteczne w japońskim jenie, powiedzieliśmy stanowcze nie - wspomina jeden z menedżerów Pionu Ryzyka Banku Zachodniego WBK.

Złodziejskie skubanie klientów

Mimo wszystkich ograniczeń sprzedaż kredytów hipotecznych w Banku Zachodnim WBK ruszyła z kopyta. Oczywiście nie na tyle, aby dogonić konkurencję, która robiła to już od dłuższego czasu, ale portfel walutowych kredytów hipotecznych rósł bardzo dynamicznie. O ile w końcu 2007 roku, po półroczu kierowania bankiem przez Mateusza Morawieckiego, opiewał na niewielką kwotę 500 milionów złotych, to w 2009 roku sięgnął 2,3 miliarda złotych. Owszem, w tym czasie frank podrożał, ale tylko o 50 procent, podczas gdy wartość portfela wzrosła niemal pięciokrotnie. Premie dla managementu również wzrosły. Także za sprawą spreadów, czyli różnicy między ceną sprzedaży walut a ceną ich kupna. Z ówczesnych rankingów wynika, że BZ WBK nie był wprawdzie w awangardzie realizowania tej złodziejskiej metody skubania klientów - według "Rzeczpospolitej" spread w Metrobanku wynosił aż 7,58, a w Raiffeisen Bank 6,65 procent - ale też, z poziomem 3,92 procent, dna nie szorował.

Atak na premiera w TVP

Warto pamiętać, że dwa duże banki, bezpośredni konkurenci BZ WBK, temu szaleństwu nie uległy - kredytów walutowych nie wprowadziły wówczas do swojej oferty ani Pekao SA, ani ING Bank.

REKLAMA

Kłamstwa Morawieckiego w sprawie rzekomego nieudzielania podczas jego prezesury przez Bank Zachodni WBK kredytów walutowych zostały publicznie zdemaskowane w programie, o ironio, państwowej telewizji. "Premier jest moralnie odpowiedzialny za śmierć mojego męża i za to, że od dziewięciu lat jako żona samobójcy, który w banku BZ WBK spłacał kredyt denominowany we frankach szwajcarskich, walczę z nim w sądzie. Mateusz Morawiecki jest moralnie odpowiedzialny za tę śmierć i za los mojej rodziny" - oświadczyła w programie "Studio Polska" Barbara Husiew, wiceprezes stowarzyszenia "Stop Bankowemu Bezprawiu".

Później, w jednym z wywiadów, Barbara Husiew nazwała Morawieckiego "banksterem i kłamcą". I dodała, że "na wypowiedziane przez mnie słowa są potwierdzenia w dokumentach. O tym, że premier jest kłamcą i jest moralnie odpowiedzialny za sytuację mojej rodziny, powiedziałam z pełną odpowiedzialnością i świadomością. Takich rodzin jak moja, które rozpadły się między innymi przez pana Morawieckiego i innych byłych i obecnych prezesów banków, jest bardzo dużo".

REKLAMA

Państwo Husiew podpisali umowę udzielenie kredytu hipotecznego przez Bank Zachodni WBK 16 października 2008 roku, szesnaście miesięcy po tym, jak zaczął w nim rządzić Morawiecki.

Słowa Barbary Husiew potwierdził Arkadiusz Szcześniak, prezes stowarzyszenia "Stop Bankowemu Bezprawiu". "Zdobyliśmy więcej niż kilka umów, żeby mieć tego pewność. Mamy też sprawozdanie finansowe banku, z którego jasno wynika, że w 2009, 2010 roku udzielił tego typu kredytów na 2,3 mld franków szwajcarskich. Biorąc pod uwagę wysokość przeciętnego kredytu, powinno to być około 6–7 tysięcy umów. W tym czasie premier Morawiecki był prezesem tego banku".

Kredyt dla żony Morawieckiego

- Morawiecki bardzo naciskał na sprzedaż kredytów frankowych i bardzo interesował się wynikami. Dostaliśmy w tej sprawie wolną rękę, organizowaliśmy między innymi konkursy dla najlepszych sprzedawców, aby zachęcić oddziały do aktywnego działania. Ważny był tylko wynik. Raporty o wysokości sprzedaży kredytów frankowych trafiały prosto na jego biurko - opowiada jeden z menedżerów odpowiedzialnych za sprzedaż kredytów hipotecznych.

REKLAMA

Najlepszym dowodem, że Mateusz Morawiecki kłamał, twierdząc, że Bank Zachodni WBK nie udzielał kredytów walutowych - i to kłamał w pełni świadomie - jest kredyt udzielony przez ten bank żonie Mateusza Morawieckiego. Żony czasem zaciągają kredyty bez wiedzy mężów, ale nigdy gdy są bezrobotne i gdy kwota kredytu idzie w miliony. A tak było w tym wypadku. W czerwcu 2008 roku żona Morawieckiego, Iwona, pożyczyła w kierowanym przez męża banku 1,7 miliona franków szwajcarskich, czyli - frank kosztował wówczas 2,1 zł - 3,6 miliona złotych. Nawet średnio rozgarnięte dziecko w wieku przedszkolnym nie jest w stanie uwierzyć, że Morawiecki nie miał o tym pojęcia. Spłata kredytu jest rozpisana na trzydzieści lat, do roku 2038.

Prezes Banku Zachodniego WBK najwidoczniej nie wierzył, że istnieje coś takiego, jak ryzyko kursowe. Późniejsze wydarzenia na rynku walutowym musiały go mocno zaskoczyć...

Zapytałem jednego z najbardziej doświadczonych menedżerów Banku Zachodniego WBK zajmujących się kredytami, czy bank często udziela milionowych kredytów osobom, które nie mają pracy. W odpowiedzi tylko szczerze się zaśmiał. Oczywiście nie ma wątpliwości, że przy ówczesnych zarobkach Mateusza Morawieckiego kredyt miał dobre zabezpieczenie. Ale obowiązujące w Polsce procedury mówią, że jeśli prezes zaciąga kredyt w kierowanym przez siebie banku, musi uzyskać zgodę Komisji Nadzoru Finansowego. Żon te przepisy nie obowiązują


KUBA.
Starszy sierżant
Posty: 81
Rejestracja: 25 kwie 2019 22:09

Re: Morawiecki - wyrafinowany kłamca i manipulant

Postautor: KUBA. » 13 maja 2019 21:58

Najbardziej obrzydliwe jest u tego człowieka to, że bezczelnie kłamie. Na przykład mówi w kółko, że będzie wspierał małe i średnie polskie firmy, a zachodnim korporacjom utrudni wywożenie kapitału, i ludzie mu niestety wierzą, a tymczasem on robi dokładnie na odwrót - zarzyna polskie firmy, a zagranicznym koncernom dopłaca do interesu setki milionów.

To on pracował w zagranicznym banku i jeździł za granicę spowiadać się z wyników finansowych
przez osiem lat rządził jednym z największych banków w Polsce.
Mateusz jako prezes Banku BZ WBK nie miał żadnych skrupułów aby drenować niezgodnie z prawem (LICHWA) ,,FRANKOWICZÓW " uzależnia POLSKĘ od BANKSTERÓW Straty SKARBU PAŃSTWA z tytułu działalności banków z kapitałem zachodnim oceniane są na ponad 20 MLD zł ROCZNIE(według Narodowego Instytutu Studiów Strategicznych) ale są jeszcze STRATY SPOŁECZNE --samobójstwa,rozwody ,utraty niezgodne z prawem mieszkań

Mateusz Morawiecki jako prezes banku BZ WBK miał oferować kilkadziesiąt tysięcy złotych "cichego, jednorazowego wsparcia" dla Aleksandra Grada, byłego ministra skarbu w rządzie PO-PSL. Morawiecki miał też interweniować w sprawie pracy dla syna europosła z Prawa i Sprawiedliwości Ryszarda Czarneckiego

basior
Starszy plutonowy
Posty: 25
Rejestracja: 06 paź 2012 11:45

Re: Morawiecki - wyrafinowany kłamca i manipulant

Postautor: basior » 13 maja 2019 23:11

Moi panowie, zamiast tyle pisać - nie lepiej pokazać linki, zamiast interpretować rzeczywistość? A może okazałaby się inna, co?

Zaczes
Sierżant
Posty: 41
Rejestracja: 26 lut 2019 08:47

Re: Morawiecki - wyrafinowany kłamca i manipulant

Postautor: Zaczes » 14 maja 2019 07:23

Moi panowie, zamiast tyle pisać - nie lepiej pokazać linki, zamiast interpretować rzeczywistość? A może okazałaby się inna, co?
Jest coś takiego jak kopiowanie artykułu i nie trzeba tyle pisać :twisted: - to dla tych co nie potrafią otworzyć linka.

A może zamiast oglądać TVP PIS, poczytać troszkę gazety i serwisy internetowe oraz pooglądać inne telewizje?
Zapewne wtedy będzie inna rzeczywistość i nie będzie się ciemnym ludem co wszystko kupi?

KUBA.
Starszy sierżant
Posty: 81
Rejestracja: 25 kwie 2019 22:09

Re: Morawiecki - wyrafinowany kłamca i manipulant

Postautor: KUBA. » 15 maja 2019 14:35

coś czuję ze Morawiecki po przegranych wyborach bedzier zwiewał z Polski aż się będzie kurzyło,
a gdzie ?
do Izraela, bo tam ekstradycja nie obowiązuje :evil: :evil:

Zaczes
Sierżant
Posty: 41
Rejestracja: 26 lut 2019 08:47

Re: Morawiecki - wyrafinowany kłamca i manipulant

Postautor: Zaczes » 15 maja 2019 20:58

Morawiecki to pajac i kłamca !!!!

Inwestor2010
Podporucznik
Posty: 12680
Rejestracja: 15 maja 2010 23:20

Re: Morawiecki - wyrafinowany kłamca i manipulant

Postautor: Inwestor2010 » 16 maja 2019 11:00

coś czuję ze Morawiecki po przegranych wyborach bedzier zwiewał z Polski aż się będzie kurzyło,
a gdzie ?
do Izraela, bo tam ekstradycja nie obowiązuje :evil: :evil:
ale tam ostatnio pluja na Polakow !

KUBA.
Starszy sierżant
Posty: 81
Rejestracja: 25 kwie 2019 22:09

Re: Morawiecki - wyrafinowany kłamca i manipulant

Postautor: KUBA. » 16 maja 2019 11:39

coś czuję ze Morawiecki po przegranych wyborach bedzier zwiewał z Polski aż się będzie kurzyło,
a gdzie ?
do Izraela, bo tam ekstradycja nie obowiązuje :evil: :evil:
ale tam ostatnio pluja na Polakow !
przecież Mateusz to jest ŻYD
NO BO NIBY DLACZEGO dzieci szefa ,,POLSKIEGO rządu" Mateusza Morawieckiego uczęszczały do szkół żydowskich, czyli do powołanego w 1989 roku Zespołu Szkół Lauder-Morasha ?????
Placówka znajdująca się nieopodal Synagogi Nożyków w Warszawie została ufundowana przez Ronalda S. Laudera, amerykańskiego biznesmena pełniącego od jedenastu lat funkcję prezesa Światowego Kongresu Żydów. :cry: :cry: :cry:

Inwestor2010
Podporucznik
Posty: 12680
Rejestracja: 15 maja 2010 23:20

Re: Morawiecki - wyrafinowany kłamca i manipulant

Postautor: Inwestor2010 » 16 maja 2019 11:50

coś czuję ze Morawiecki po przegranych wyborach bedzier zwiewał z Polski aż się będzie kurzyło,
a gdzie ?
do Izraela, bo tam ekstradycja nie obowiązuje :evil: :evil:
ale tam ostatnio pluja na Polakow !
przecież Mateusz to jest ŻYD
NO BO NIBY DLACZEGO dzieci szefa ,,POLSKIEGO rządu" Mateusza Morawieckiego uczęszczały do szkół żydowskich, czyli do powołanego w 1989 roku Zespołu Szkół Lauder-Morasha ?????
Placówka znajdująca się nieopodal Synagogi Nożyków w Warszawie została ufundowana przez Ronalda S. Laudera, amerykańskiego biznesmena pełniącego od jedenastu lat funkcję prezesa Światowego Kongresu Żydów. :cry: :cry: :cry:
te prawdziwe czy te adoptowane, czy tez wszystkie ?

KUBA.
Starszy sierżant
Posty: 81
Rejestracja: 25 kwie 2019 22:09

Re: Morawiecki - wyrafinowany kłamca i manipulant

Postautor: KUBA. » 16 maja 2019 15:03



ale tam ostatnio pluja na Polakow !
przecież Mateusz to jest ŻYD
NO BO NIBY DLACZEGO dzieci szefa ,,POLSKIEGO rządu" Mateusza Morawieckiego uczęszczały do szkół żydowskich, czyli do powołanego w 1989 roku Zespołu Szkół Lauder-Morasha ?????
Placówka znajdująca się nieopodal Synagogi Nożyków w Warszawie została ufundowana przez Ronalda S. Laudera, amerykańskiego biznesmena pełniącego od jedenastu lat funkcję prezesa Światowego Kongresu Żydów. :cry: :cry: :cry:
te prawdziwe czy te adoptowane, czy tez wszystkie ?
najstarszy, nieadoptowany syn Mateusza ma na imię JEREMIASZ

Jeremiasz (יִרְמְיָהוּ Yirməyāhū) – imię męskie pochodzenia biblijnego. Wywodzi się od słów hebrajskich Jirme-jahu oznaczających "Jahwe, podnieś z upadku", lub Jahwe dźwiga, - Jahwe podnosi, wywyższa". Nosił je jeden z proroków – prorok Jeremiasz


Wróć do „Akcje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 120 gości