MODER nie kasuj ROSJA wchodzi w rope łupkowa razem z EXXON

zalamanie18
Młodszy chorąży
Posty: 534
Rejestracja: 17 lip 2012 15:56

MODER nie kasuj ROSJA wchodzi w rope łupkowa razem z EXXON

Postautor: zalamanie18 » 04 sie 2012 14:16

czyzby szykował nadchodzil okres wielotetnich niskich cen ropy ?

Kilka tygodni temu Polskę obiegła dość pesymistyczna informacja dla krajowego sektora naftowo-gazowego o ogłoszeniu przez koncern Exxon Mobile zaprzestania dalszego poszukiwania i inwestowania w polskie łupki [1]. Swoją decyzję firma wydobywcza uzasadniała tym, że złoża nie są perspektywiczne i nie zawierają wystarczającego stężenia węglowodorów w dwóch otworach wiertniczych, co jednoznacznie przekreśla dalsze prace na sześciu koncesjach posiadanych przez firmę. Cała sytuacja wydaje się dość dziwna... Duży koncern amerykański na podstawie danych z zaledwie dwóch odwiertów rozpoznawczych podejmuje tak drastyczną decyzję?

Jeśli jednak głębiej się przyjrzymy się całej sprawie z perspektywy światowych interesów Exxon Mobil i Stanów Zjednoczonych, dostrzeżemy klarowny obraz, tłumaczący tę dziwną decyzję. Otóż parę tygodni wcześniej Exxon Mobil zawarł umowę stulecia z rosyjskimi firmami wydobywczymi Rosnieft – przy dużym aplauzie rosyjskich władz państwowych. Exxon Mobil dostał 30% udziałów w rosyjskich koncesjach Rosnieftu na wydobycie ropy i gazu w strefie arktycznej i w Zachodniej Syberii. Natomiast Amerykanie zobowiązali się dostarczyć technologię wydobywczą, potrzebną do tak trudnej eksploatacji w strefie arktycznej morskiej i lądowej Zachodniej Syberii. Ponad to koncern podzieli się z Rosjanami częścią posiadanych koncesji łupkowych na świecie, tym samym dając wgląd w know how technologiczne, organizacyjne i ekonomiczne. Czy faktycznie tak wielkie zaangażowanie Exxon Mobil w bardzo trudnych rosyjskich realiach da się powiązać z dość lukratywnym, pod względem ekonomicznym, koncesji w Polsce?

Kilkanaście dni temu Amerykańska Służba Geologiczna podała szacunkowe dane na temat polskich zasobów gazu. Dane, delikatnie mówiąc, są kontrowersyjne. Podano, że do wydobycia nadaje się raptem 38,1 mld m3 gazu, a więc na 2,5 roku polskiego zapotrzebowania na metan [2]. Duże emocje budziły już wcześniejsze, bardzo konserwatywne szacunki polskiego Państwowego Instytutu Geologicznego [3], bazujące na danych z lat 90., a należy pamiętać że również amerykańska Agencja Informacji Energetycznej (EIA) w kwietniu 2011 r. podała, że Polska może mieć aż 5,3 bln m3 gazu. To wszystko wydaje się wysoce niepokojące, biorąc pod uwagę że amerykańskie służby posiadają możliwości technologiczne znacznie bardziej zaawansowane niż Polska. Ponadto różnica między polską oceną a ASG jest ponad dziesięciokrotna, a między EIA a ASG jest już ponad 139-krotna! Można się zastanowiać nad tą horrendalną rozbieżnością, traktować ją jako pomyłkę i ułomność metod oraz technik badawczych amerykańskich służb, albo... celową politykę dezinformacyjną...

Jeśli weźmiemy pod uwagę, że amerykańskie służby geologiczne posiadają o wiele dłuższe doświadczenie w ocenie zasobów skał łupkowych (i wielokrotnie popełniały błędy niedoszacowania w latach 90. XX w., to z pewnością zdążyły już wyciągnąć, wraz z rozwojem technologii wnioski na przyszłość), o tyle dzisiaj, dysponując doświadczeniem z ponad 20 lat, danymi z tysięcy odwiertów w USA, Kanady itp. oraz dysponując bardzo zawansowanymi technologiami teledetekcji, w tym możliwością szacowania złóż za pomocą satelitarnej hiperspektroskopii, może się wydawać dość naiwnym sądzić, że pomyłka wynikła z indolencji amerykańskiej służby geologicznej. Co ciekawe amerykański raport ASG opiera się na danych z 54 odwiertów z przed 1990 roku... a więc po części te same dane zostały użyte w raporcie PIG! Jeśli więc faktycznie Amerykanie zakładali aż taki duży margines błędu... to faktycznie bez sensu było publikować raport na podstawie nieaktualnych danych, tym samym osłabiając autorytet naukowy instytucji. Ponadto Dziwnym zbiegiem okoliczności amerykański raport ASG łączy się z wycofaniem się Exxon Mobile z Polski, kiedy w tym samym czasie jest finalizowana umowa z Rosją. Można się zastanowić, co tak motywuje amerykańską instytucję i firmę do takiego pośpiechu...?

Odpowiedz można spróbować uzyskać, analizując przedmiot umowy Exxon Mobil z Rosnieftem. Jak się wydaje, „perłą w koronie” umowy jest gigantyczne złoże łupkowe we Zachodniej Syberii – formacja Bazhenov. Już w 2000 r. rezerwy ropy klasycznej, niełupkowej, w tej formacji geologicznej oceniono na ok. 140-210 mld baryłek ropy (dla porównania Arabia Saudyjska posiada ok. 268 mld baryłek ropy). Jak się okazuje, na podstawie analiz przeprowadzonych przez amerykańską firmę analityczno-doradczą Stanford Berstein, Rosja posiada ogromne złoża łupków, zawierających ropę lekką o doskonałych parametrach fizyko-chemicznych. Złoże łupkowe formacji Bazhenov, obejmujące powierzchnią ponad 1 mln km2 [4] jest osiemdziesiąt razy większe od amerykańskiego [5]. Przy założeniu, że do obliczeń przyjmiemy stare dane, to się okaże, że syberyjskie łupki zawierają ok. 1920 mld baryłek lekkiej ropy, technicznie możliwej do wydobycia. Jest to ilość ogromna ilość, ponad siedmiokrotnie większa od zasobów Arabii Saudyjskiej. W dodatku może ona teoretycznie zaspokoić zapotrzebowanie na ropę naftową całego świata przez 64 lata! Jeśli te dane zostaną ostatecznie potwierdzone, będzie to największe złoże ropy, jakie kiedykolwiek odkryto na Ziemi.

Mapa z zarysem formacji Bazhenov

bazhenovoil

Źródło: http://nextbigfuture.com/2012/06/126-tr ... alent.html

Tym samym powyższe wnioski dają klarowne przypuszczenie, dlaczego amerykańskie służby geologiczne i Exxon Mobil tak słabo oceniają polskie zasoby łupkowe. Po pierwsze nie opłaca się, z punktu gospodarczego i politycznego USA, angażować się w eksploatację złóż gazu w Polsce, jednocześnie zrażając Rosję, która posiada ogromny potencjał surowcowy. Po drugie – budowanie konkurencji w Polsce zagraża krótkoterminowym interesom Gazpromu. Najbliższe lata będą związane z ogromnymi nakładami inwestycyjnymi, aby uruchomić wydobycie łupkowych nośników energii na Syberii. Eksportując, po stosunkowo wysokich cenach gaz do Europy, Rosja będzie posiadać ciągły dopływ środków finansowych, aby w ciągu kilkunastu lat powiększyć i unowocześnić swój park technologii naftowych, związanych z eksploatacją nowych złóż. W tym kontekście należy zwrócić uwagę, że Polska z nawet 5,3 bln m3 gazu, w globalnej rozgrywce strategicznej USA-Rosja, nie stanowi partnera, ponieważ nie jest w stanie zapewnić tak gigantycznej podaży surowca na rynkach światowych, jak Rosja (zasoby potwierdzone gazu to 47 bln m3 oraz wspomniane wcześniej ogromne złoże formacji Bazhenov. Poza tym tania energia w Europie Środkowo-Wschodniej, z punktu widzenia aktualnej polityki Białego Domu, nie jest priorytetem i nie ogrywa większej roli w globalnej polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych.

Należy także pamiętać, że Bliski Wschód jako światowy rezerwuar paliw, ze swoją niestabilną sytuacją militarno-polityczną, jest ciągłym zmartwieniem amerykańskich strategów. Ponadto transport przez oceany ropy i gazu łączy się z ciągłą potrzebą zaangażowania wojskowego USA. Nowe zaś złoża ropy łupkowej w Rosji mogą trwale zmieć mapę mocarstw energetycznych w XXI wieku. Znacznie stabilniejszym i bardziej przewidywalnym krajem dla USA jest Rosja, niż niestabilne politycznie kraje arabskie. Poza tym należy pamiętać że jednak Rosja jest kulturowo i mentalnie bliższa cywilizacji Zachodniej niż arabskie państwa, w których dominuje struktura klanowo-plemiennej z dość archaicznymi formami władzy państwowej (np. teokratyczna monarchia absolutna w Arabii Saudyjskiej, teokratyczna autokracja w Islamskiej Republice Iranu).

W czasach postępującej dominacji chińskiej ścisła współpraca Rosja-USA wydaje się nieunikniona – również z punktu widzenia interesów strategicznych Rosji. Dla Moskwy USA wydają się partnerem przewidywalnym i mniej zagrażającym interesom rosyjskim, niż sąsiad Chiny z 1340 mln ludności, łapczywymi oczyma spoglądającymi na bogactwa bezludnej Syberii. Można się zastanowić się, czy nie jesteśmy świadkami tworzenia się bloku supermocarstw energetyczno-technologicznych XXI? Rosja jako dostawca surowca i energii, Stany Zjednoczone – technologii i innowacyjnego know how (z czym wydaje współgrać polityka modernizacji Władimira Putina). Bezpieczniej dla Rosji jest posiadać w USA sprzymierzeńca i głównego odbiorcę surowców energetycznych jednocześnie, w zamian importując wysoko zaawansowane technologie oraz kulturę organizacyjną, niż ciągle balansować na wąskiej ścieżce interesów na linii USA-Chiny. Jakie zatem można wyciągnąć wnioski z powyższego układu?

1. Amerykańska polityka informacji energetycznej służy głównie globalnej strategii USA, niż ich małym sojusznikom regionalnym, w tym Polsce.

2. Kraje, takie jak Polska, muszą liczyć wyłącznie na własne siły i zdolności mobilizacji organizacyjno-technologicznej i naukowej, jeśli chodzi o bezpieczeństwo dostaw energii w XXI wieku.

Jak może wyglądać przyszłość geopolityczna świata, jeśli oceny amerykańskiej firmy analityczno-doradczej okażą się prawdziwe w stosunku do rosyjskich łupków roponośnych?

Jeśliby się pokusić o długoletnią analizę z pograniczna futurologii politycznej, rysują się co najmniej dwa skrajne i różne scenariusze – od bardzo pozytywnych, aż po katastroficzne. Optymistyczny obraz pokazuje nam Rosję rozkwitającą, czerpiącą ogromne zyski z eksploatacji syberyjskich łupków [6], mniej wymagających technologicznie niż podmorskie złoża arktyczne. Ogromna podaż surowca powoduje ogólnoświatowe spadki cen ropy poniżej 60 USD za baryłkę. Tania energia powoduje duży wzrost gospodarczy świata, zmniejszenie zaangażowania militarnego USA w rejonie Zatoki Perskiej, obniżenie napięcia międzynarodowego, wynikającego z ekspansywnej polityki USA wobec państw arabskich. Prawdopodobnie lukę w tym rejonie świata po USA wypełnią wówczas Chiny, ale bez większych sukcesów na tym polu (kazus dominacji Chin w Afryce skutecznie może odstraszać państwa Bliskiego Wschodu od bliskiej współpracy).

Pesymistyczny obraz opisuje Rosję i świat pogrążone w chaosie i wojnach. Początkowa ogromna podaż taniej ropy i optymizm na rynkach światowych przeradza się później w fale niezadowolenia ludności krajów Bliskiego Wschodu, bezpośrednio odczuwających spadek wpływów z eksportu drogiej ropy naftowej, co powoduje destabilizacje społeczno-polityczne tych krajów i dojście do władzy radykalnych grup nacjonalistyczno-islamskich. Możliwy jest nawet wybuch regionalnych wojen atomowych. Państwa zdestabilizowane, znajdujące się na granicy wojen domowych, bezpośrednio zaangażowane lub pośrednio włączone w oś konfliktu to – Arabia Saudyjska, Iran, Irak ,Pakistan, Afganistan, Bangladesz. Arabia Saudyjska może inicjować i finansować działania zmierzające do wywierania dużego nacisku ideologiczno-religijnego o podłożu ekonomicznym na mniejszości narodowe i grupy separatystyczne oraz islamskie, organizacje paramilitarne i terrorystyczne w Rosji, w celu destabilizacji politycznej kraju, utrudniając i sabotując wydobycie syberyjskich bogactw, co miałoby swoje bezpośrednie przełożenie na cenny surowca na rynkach światowych – mniejsza podaż oznacza wyższą cenę.

Jak się wydaje wybór przez Rosjan amerykańskiego flagowego koncernu nie był przypadkowy i podyktowany wyłącznie jego doświadczeniem i zasobami technologicznymi, ale, jak się również wydaje, posiadał uzasadnienie polityczne i strategiczne – potencjalne niezadowolenie polityczne i gospodarcze Bliskiego Wschodu z eksploatacji syberyjskiej ropy łupkowej będzie rozłożone również na USA. Tym samym Rosja pośrednio przerzuca na USA ryzyko geopolitycznej eksploatacji łupków, dając jednocześnie w zamian dostęp do ogromnych zysków (jeśli zysk będzie wynosił ok. 20 dolarów za baryłkę to całość złoża w sumie da zysk ok. 38 bilionów USD).

Z punktu widzenia USA lepiej posiadać w Rosji umiarkowanego sprzymierzeńca i rezerwuar energetyczny, niż polegać, jak do tej pory, na autorytarnych islamskich państwach Zatoki Perskiej, co obciąża kraj ciągłymi wydatkami na zabezpieczenia morskie i lądowe importu ropy naftowej. Oczywiście tak ogromny projekt wydobywczy będzie wymagał ogromnych nakładów inwestycyjnych (szacowanych łącznie na ok. 500 mld USD) [7], technologicznych oraz długiego okresu stabilnej sytuacji politycznej i prawnej w Rosji. Miejmy jednak nadzieję że przyszłość przyniesie nam wyłącznie obraz optymistyczny taniej energii i bezpiecznego świata rozwijającego się gospodarczo.

Autor jest politologiem, interesuje się nowymi i innowacyjnymi technologiami oraz wpływem rozwoju nauki na procesy społeczno-polityczne w wymiarze krajowym jak i globalnym.

Fot. sxc.hu


__________________________________________
1. http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,119 ... owego.html
2. http://wyborcza.pl/1,75248,12167622,Slu ... tylko.html
3. Raport Państwowego Instytutu Geologicznego z marca 2012 podawał wielkość od 346,1 mld m3 do 767,9 mld m3 gazu .Natomiast wielkość złóż ropy w łupkach paleozoicznych oszacowano od 68 miliona ton do 215 milionów ton .
4. Analogiczne pod względem geologicznym do amerykańskiego złoża roponośnego łupków Bakken, szacowane na 24 mld baryłek. Ostatnia ocenia Continantal Oil mówi o co najmniej 27 mld baryłkach ropy aż do 45 mld.
5. http://www.forbes.com/sites/christopher ... shale-oil/
6. Zakładając cenę 60$/baryłkę wartość ropy zgromadzonej w złożu formacji Bazhenov
wynosi ponad 115 bilionów $ dla porównania PKB roczne USA to ok. 16 bln $
7. http://forsal.pl/artykuly/611864,umowa_ ... eniem.html

link do artykulu oraz MAPA ZŁOZA ROPY LUPKOWEJ
http://www.geopolityka.org/analizy/1635 ... rgetycznym


Wróć do „Świat”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość