Jak Wam tak naprawde idzie gra na kontraktach? Wpisujcie sie

dyskusja na temat instrumentów pochodnych
slalom
Młodszy chorąży sztabowy
Posty: 3720
Rejestracja: 08 cze 2006 18:55

Bardzo dobrze.

Postautor: slalom » 18 cze 2006 16:16

Mi idzie bardzo dobrze.Przestałem grać na kontraktach i wróciłem do akcji.Nic nie muszę dopłacać a zyski mam większe. :D :D :D


makarioo
Plutonowy
Posty: 12
Rejestracja: 10 lis 2005 09:32

Postautor: makarioo » 18 cze 2006 16:24

Witam

Też coś napisze, byc moze komus sie to przyda. Z GPW mam do czynienia od ok. 5lat, przez długi okres inwestowałem tylko w akcje, głownie srednich i małych spółek, stopa zwrotu była zadawalająca ale czas mijał i trzeba było zainteresować się czymś bardziej intratnym czyli FUTURES. Na FW20 inwestuje od ok. 4 miesięcy, w porównaniu do rynku akcji muszę powiedzieć, że FW20 bywa bardziej przewidywalny od akcji, a napewno bardziej rentowny. Mysle że główny powod to ten, że prościej jest analizować dane makro niż mikro. DOstępność danych makro jest też dużo lepsza niż mikro. Teraz liczby: początki na kontraktach były okupione stratami w wysokości ok. 90% początkowej kwoty (znam takich co stracili dużo więcej), przynajmniej godziną czytania dziennie specjalistycznych książek i nerwami. W tej chwili wszysytko staje się jasne, są staraty są i zyski, trzeba trzymać się 10 zasad (10 przykazań też :)), chronić kapitał, obserwować inne rynki bo nie jesteśmy sami na tym świecie, dobrze oceniać siłe rynku i mieć czuja. Mój obecny zysk po 4 miesiacach to 650% początkowego kapitału i to tyle. Myśle że z czasem zbuduje swój system w Metastocku.

Pozdrawiam

clintonik
Starszy sierżant
Posty: 83
Rejestracja: 05 kwie 2006 22:01
Lokalizacja: Kielce / Warszawa

Postautor: clintonik » 18 cze 2006 20:35

Mysle, ze zbudowanie z czasem dobrego systemu jest koniecznoscia, kiedy gra sie na tak dynamicznym rynku. Ma sie wtedy o wiele wiecej spokoju o swoje pieniadze. Jest o wiele mniejsze ryzyko nabawienia sie wrzodow na zoladku od stresu, ktory jest stale obecny gdy gra sie intra probujac lapac dolki i szczyty :D

Mysle ze gdzies w wakacje wezme sie za intensywna prace nad czyms takim, co pozwoli mi zminimalizowac ryzyko i grac w dlugim terminie.
Kobieta to najbardziej nierentowna inwestycja świata ;]

Biaggi
Chorąży sztabowy
Posty: 4091
Rejestracja: 04 wrz 2005 16:55
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Biaggi » 18 cze 2006 20:41


Mysle ze gdzies w wakacje wezme sie za intensywna prace nad czyms takim, co pozwoli mi zminimalizowac ryzyko i grac w dlugim terminie.
hehe, to widze, ze nie tylko ja mam takie plany :lol:

clintonik
Starszy sierżant
Posty: 83
Rejestracja: 05 kwie 2006 22:01
Lokalizacja: Kielce / Warszawa

Postautor: clintonik » 18 cze 2006 20:58

hehe, to widze, ze nie tylko ja mam takie plany :lol:
Narazie nie mam czasu sie wziac za doglebna analize trendu i nauke programowania w Metastocku. Myslalem o Metasie, bo wydaje sie prosty w obsludze :)

Moze ktos sie podzieli wrazeniami jesli juz robil system w Metasie? Moze jednak inny program?
Kobieta to najbardziej nierentowna inwestycja świata ;]

serek
Starszy sierżant sztabowy
Posty: 276
Rejestracja: 16 paź 2005 03:51

Postautor: serek » 18 cze 2006 22:25

hehe, to widze, ze nie tylko ja mam takie plany
ten plan podoba mi sie duzo bardziej ;))
MILION PRZED TRZYDZIESTKĄ
a tak btw miszmasz moze dolaczysz do zawodow Guru vs Antena - serie wygasly czas podac wyniki ;))) bediziemy Ci kibicowac w drodze do miliona ;)
powodzenia
Moze ktos sie podzieli wrazeniami jesli juz robil system w Metasie? Moze jednak inny program?
http://trader.online.pl/TST/!-TST-index.html
tu znajdziesz jakies instrukcje - nie wiem jednak czy sa przydatne do czegokolwiek

piiotr
Sierżant
Posty: 61
Rejestracja: 13 mar 2006 11:16

Postautor: piiotr » 19 cze 2006 19:54

Witam wszystkich
Pierwsze akcje kupiłem w 93 r -Sląskiego gdy to wystałem je w nocnej kolejce :). Sprzedałem je na pierwszej sesji. Teraz byłoby to nie do pomyślenia, ale nie wszyscy wtedy mogli na pierwszej sesji sprzedać
Potem przyszedł czas na inne papiery.
Były to transakcje sporadyczne i niewielkie. Na poważniej (jak dla mnie) kupowałem akcje od 96. Były to zazwyczaj strategie długoterminowe (niektóre walory kupione w 96/97 sprzedałem dopiero w tamtym roku).
Pierwszy kontrakt w grudniu 1999 (pozycja krótka:))
Były wzloty i upadki zupełnie jak w V etapach rozwoju tradera. Mimo że wydawało mi się na początku, że studia ekonomiczne mi trochę pomogą to okazało się jak bardzo była ta wiara złudna. Wydarzyło się dużo. Może poza bankructwem - tylko dlatego że nigdy na giełdzie nie miałem powyżej 50% grosza przeznaczonego na inwestycje. A od września 2005 gdy wyprzedawałem akcje ok 10-20% oszczędności z czego większość w derywatach
Jeśli chodzi o fw to zwykle handluję do 5-10 kontraktów. Jeśli wchodzę to rzadko powyżej 3. transakcja trwa od 1 do 7 dni. Właściwie trwały - od połowy maja nie otwierałem żadnego kontraktu (chyba że był wystawiany pod jakieś opcje).
Kukanie w monitor/y (odpalone są 2 lub 3) zajmuje mi często cały dzień (8:30 - 17:00).
Jeśli chodzi o dochody.... hmmm gdzieś widziałem w którymś poście 600 %. No cóż mi się udało w 2005 na fw 53%. Brawa oczywiście dla tych, którzy mają więcej, mi jednak tyle wystarczy - pozatym większy dochód - potencjalnie wyższe ryzyko - potencjalnie wyższy DD - a ja tak nie lubię tracić... (jak raz spuściłem z łańcucha swe pragnienia - to wiecie co się wydarzyło :) - pisałem o tym)
pozdrawiam wszystkich i udanych transakcji na serii wrześniowej

piiotr
Sierżant
Posty: 61
Rejestracja: 13 mar 2006 11:16

Postautor: piiotr » 19 cze 2006 20:11

Jeszcze coś dorzucę. Pisaliście o Metasie. Instrukcja i program są rzeczywiście dość jasne. Program dosyć czytelny. Ale przy tworzeniu systemu jak wielu z was wie punkty wejścia i tak nie są najważniejsze.
Raczej system transakcyjny oparty na planie jest istotny. A jak już taki system transakcyjny ktoś stworzy to nie trzeba handlować tylko udać się do jakiegoś funduszu zagranicznego i go sprzedać. Jack Schwager dostał pare mln usd za opracowanie systemu dla amerykańskiego funduszu akcyjnego.
jeszcze raz pozdrawiam

miszmasz
Młodszy chorąży
Posty: 514
Rejestracja: 28 kwie 2005 01:45
Lokalizacja: Z Grodu Wawelskiego Smoka

Postautor: miszmasz » 19 cze 2006 21:49

Witam w upalny i duszny wieczór, fajnie przeczytać doświadczenia innych inwestorów zwłaszcza tych z większym stażem, jak widać każdy z nas ma inny sposób gry ale jedno nas łączy, mamy ten sam cel :wink:
...a tak btw miszmasz moze dolaczysz do zawodow Guru vs Antena - serie wygasly czas podac wyniki ;))) bediziemy Ci kibicowac w drodze do miliona ;)
Serek to nie dla mnie, kibicuje Guru i Antenie ale wiesz oni inwestują w opcje a poza tym moje wyniki można było śledzić przez cały kwartał w mistrzostwach, fajnie było, ta dodatkowa mobilizacja w bezpośredniej walce ehhh ale jak na koncie będę miał po cyfrze sześć zer to nie omieszkam o tym wspomnieć. Licznik bije, zostały mi jeszcze jakieś 23 miechy do trzydziestki :wink:
Obrazek

serek
Starszy sierżant sztabowy
Posty: 276
Rejestracja: 16 paź 2005 03:51

Postautor: serek » 19 cze 2006 22:51

Licznik bije, zostały mi jeszcze jakieś 23 miechy do trzydziestki
No to przyjmij spoznione o miesiąc zyczenia urodzinowe ;)
Zwlaszcza zyczenia miliona na 30 urodzinki (bedzie za co imprezke urzadzić;)

miszmasz
Młodszy chorąży
Posty: 514
Rejestracja: 28 kwie 2005 01:45
Lokalizacja: Z Grodu Wawelskiego Smoka

Postautor: miszmasz » 19 cze 2006 23:28

Licznik bije, zostały mi jeszcze jakieś 23 miechy do trzydziestki
No to przyjmij spoznione o miesiąc zyczenia urodzinowe ;)
Zwlaszcza zyczenia miliona na 30 urodzinki (bedzie za co imprezke urzadzić;)
A dziękuje bardzo \:D/
Obrazek

sergi
Starszy sierżant sztabowy
Posty: 204
Rejestracja: 02 mar 2006 22:25

Postautor: sergi » 24 cze 2006 16:48

Nawiazujac do wypowiedzi przedmowcy - jest tutaj wątek gdzie jest przedstawionych 5 etapow rozwoju tradera :D

http://www.parkiet.com/forum/viewtopic.php?t=37342

Sadzac po charakterze Twojej wypowiedzi jestes juz gdzies pod koniec :roll:
Polecam również przeczytanie tych 38 etapów przez które przechodzi większość traderów... Wg mnie nic dodać nic ująć!!

Here is an excellent article I read some time ago and recently rediscovered. It accurately describes the process most traders go through on their long and winding path to success.
In my own experience, not all traders go through every step, and not every step is met in the order presented here. In fact, this can be quite an iterative process with the trader getting stuck in a loop and repeating certain steps time and again until they either realize the problem for themselves, or are given a nudge from a more experienced hand.
I don’t know who created the original list, but should the original author read this and get in touch, I will gladly credit them for their efforts!
Update: A reader has kindly emailed me to inform me that the original article was published in 'CTCN' by "Anonymous Trader".
1. We accumulate information - buying books, going to seminars and researching.
2. We begin to trade with our 'new' knowledge.
3. We consistently 'donate' and then realize we may need more knowledge or information.
4. We accumulate more information.
5. We switch the commodities we are currently following.
6. We go back into the market and trade with our 'updated' knowledge.
7. We get 'beat up' again and begin to lose some of our confidence.

Fear starts setting in.

8. We start to listen to 'outside news' and to other traders.
9. We go back into the market and continue to 'donate'.
10. We switch commodities again.
11. We search for more information.
12. We go back into the market and start to see a little progress.
13. We get 'over-confident' and the market humbles us.
14. We start to understand that trading successfully is going to take more time and more knowledge than we anticipated.

Most people will give up at this point, as they realize work is involved.

15. We get serious and start concentrating on learning a 'real' methodology.
16. We trade our methodology with some success, but realize that something is missing.
17. We begin to understand the need for having rules to apply our methodology.
18. We take a sabbatical from trading to develop and research our trading rules.
19. We start trading again, this time with rules and find some success, but over all we still hesitate when it comes time to execute.
20. We add, subtract and modify rules as we see a need to be more proficient with our rules.
21. We feel we are very close to crossing that threshold of successful trading.
22. We start to take responsibility for our trading results as we understand that our success is in us, not the methodology.
23. We continue to trade and become more proficient with our methodology and our rules.
24. As we trade we still have a tendency to violate our rules and our results are still erratic.
25. We know we are close.
26. We go back and research our rules.
27. We build the confidence in our rules and go back into the market and trade.
28. Our trading results are getting better, but we are still hesitating in executing our rules.
29. We now see the importance of following our rules as we see the results of our trades when we don't follow the rules.
30. We begin to see that our lack of success is within us (a lack of discipline in following the rules because of some kind of fear), and we begin to work on knowing ourselves better.
31. We continue to trade and the market teaches us more and more about ourselves.
32. We master our methodology and our trading rules.
33. We begin to consistently make money.
34. We get a little over-confident and the market humbles us.
35. We continue to learn our lessons.
36. We stop thinking and allow our rules to trade for us (trading becomes boring, but successful) and our trading account continues to grow as we increase our contract size.
37. We are making more money than we ever dreamed possible.
38. We go on with our lives and accomplish many of the goals we had always dreamed of.

Jot23
Kapitan
Posty: 55349
Rejestracja: 06 cze 2005 00:53

Postautor: Jot23 » 24 cze 2006 19:01

DOSWIADCZONY :twisted:

[quote="clintonik

quote]

Kobieta to najbardziej nierentowna inwestycja świata ;]
POWODZENIA-a ja i tak będę robił po swojemu :-)

miszmasz
Młodszy chorąży
Posty: 514
Rejestracja: 28 kwie 2005 01:45
Lokalizacja: Z Grodu Wawelskiego Smoka

Postautor: miszmasz » 24 cze 2006 22:07

W książce J.Pipera "The Way To Trade" autor wymienia kroki typowego tradera. Podam je za Panem Grzegorzem Zalewskim w pewnym skrócie.

Oto one:
1. Zostajemy zaciekwieni (zainteresowani) rynkiem i dokonujemy wstępnych badań: "o co w tym wszystkim chodzi?"
2. Kupujemy ksiażkę lub dwie, ewentualnie jakieś biuletyny analityczne
3. Ktoraś z przeczytanych technik przypada nam specjalnie do gustu i zaczynamy przy jej wykorzystaniu robić własne oceny i analizy
4."Wchodzimy" ostrożnie na rynek, generalnie tracąc pieniądze (ale niezbyt wiele), zaś czasami zdarza się zyskowna transakcja.
5. Zasadniczo staramy się nie pamiętać o stratnych transakcjach i gratulujemy sobie "dobrych strzałów" Przekonujemy samych siebie, że musimy podszkolić naszą technikę
6. (to już w tej chwili nie bardzo aktualne, bo odnosi sie do wykresów na papierze, więc pewna modyfikacja) Instalujemy program do oglądania wykresów i oglądamy tak wiele wskaźnikow jak to możliwe
7. Koncentrujemy się na technice, która na pewno będzie skuteczna!
8. Zaczynamy aktywny handel
9. Wyniki pokazują, że to jednak nie takie proste. Znajdujemy kilka kluczowych punktow, ktore nie w pelni doceniliśmy
10.Kontynuujemy nasze transakcje. Rezultaty nie są zadowalające, ale wciąz zdarzają się zarobki, ktore podtrzymują nasze zainteresowanie rynkiem
11. Kontynuujemy w oczekiwaniu na rewelacyjne wyniki
12. Zwiększamy "obroty" i kwoty pieniędzy , którymi gramy.
14. Nasza technika owocuje niezwykłym sukcesem (np. przewidujemy krach) jednak brak umiejetnosci powoduje, ze właściwie nie zarabiamy.
15, Rynek zaczyna wywoływać w nas niepokój, ale jeszcze nie nadeszła najważniejsza lekcja
16. Otwieramy coraz większe i coraz częstsze pozycje (zaczynamy działać jako ofiara prawa średnich, reszta jest kwestią czasu)
17. Osiągamy znaczny zysk, co powoduje, że zwiększa sie zaufanie do naszej techniki
18. Duża strata - rozpoczyna sie problem psychologiczny
19. Zaczynamy obserwować jeszcze więcej wskaźnikow (instalujemy coraz to nowe programy do analizy)
20. Szukamy nowych technik i nowych rynków
21. Doświadczamy wyjątkowo bolesnej straty
22. Staje się oczywiste, że nie wszystko jest takie jasne, jak początkowo wygląda
24. Równocześnie staje się oczywiste, że dostępne informacje nie mają większej wartości dla tych, którzy zamierzają zarabiać pieniądze na tradingu
25.Próbujemy nowo zdobytą wiedzę wzmocnić szukając nowych rozwiązań
26 Zaczynamy rozmawiać z analitykami i czytać ich oceny. Warto zwrócić uwagę, ze to nie ma większego sensu dla osób, które żyją z tradingu. Znacznie lepiej rozmawiać z innymi graczami (podobnie jak inne punkty ten jest `luźnym tłumaczeniem' dostosowujacym to do naszych warunków)
27. Ponownie wracamy do transakcji, ale znacznie ostrożniej (mniejsze ilości)
30. Nasze działanie są paraliżowane strachem i brakiem jasnej metody
31. Staje się coraz bardziej oczywiste, że `judgmental trading' - tu chodzi o taki intuicyjny trading w złym tego słowa znaczeniu - to ślepa uliczka
32. Szukamy odpowiedniej metody
33. Te dostępne dookoła (prezentowane przez innych) nie wyglądają na zbyt dobre dla nas i poszukujemy własnej (!!!!!!!!!!!!!!)
34. Zaczynamy trading, wykorzystując jasno określone zasady. Nie jest to łatwe, ale pewne rzeczy stają się wyjątkowo oczywiste
36. Zaczynamy rozumieć, że kluczowym elementem tradingu jest nasza własna psychika
37. Ulepszamy system i zaczynamy zarabiać pieniądze na jednym z kontraktów
38. Wciąż obawiamy się porażki co pozostaje największym problemem. Nauczyliśmy się już jakiś czas wcześniej, że należy jak najszybciej ucinać straty, ale nasz strach powoduje, że nie możemy przekonać się do drugiej `reguły tradingu' (chodzi o `pozwól zyskom rosnąć')
39. Trzymamy się systemu, mamy do niego coraz większe zaufanie, co zmniejsza nasz strach przed przegraną
40 Doświadczamy kolejnej znaczącej straty
41. Czujemy się źle i zastanawiamy nad rezygnacją z tradingu
42. Postanawiamy dalej `walczyć' i nie dać się złapać w pułapkę zbyt dużej pewności siebie. Wzmacniamy nasz system o `zarządzanie stresem' i postanawiamy rozpocząć poranne medytacje. Zaczynamy rozumieć znaczenie `skromnośći'
43. Spotykamy innego tradera, który zostaje naszym mentorem. Naucza nas nowego podejścia, które nam odpowiada.
44. Odnosimy sukcesy - system się polepsza, wyniki również i nasze nastawienie również - strach przestaje odgrywać tak dużą rolę
46. Zarabiamy duże pieniądze dzięki zastosowaniu się do reguły `pozwól zyskom rosnąć'
47. Przestajemy myśleć o strachu i zaczynamy coraz więcej uwzględniać kwestię ryzyka
48. Zauważamy, że podejście i kwestia psychologii są najważniejsze. Rozumiemy, że kwestia bycia zrelaksowanym jest bardzo istotna - zmniejszamy liczbę pozycji, jakimi gramy
50. Systematycznie zarabiamy pieniądze
51. Ponownie pojawia się kwestia zbyt dużej pewności siebie, lecz tym razem straty są ograniczone
53. Wiemy, że jest jeszcze wiele do nauczenia, ale mamy zamiar poradzić sobie z nimi
54. Pieniądze przestają być problemem
55. Jakość naszego życia ulega znaczącej poprawie :)

Jak już wspomniałem Pan Grzegorz Zalewski pominął kilka punktów, które uznał za mało istotne z punktu widzenia specyfiki naszego rynku.
Jednak sama "droga tradera" jest bardzo pouczająca a odnalezienie na tej liście punktu w którym każdy z nas się znajduje może być bardzo pomocne.
Obrazek

tatar36
Starszy plutonowy
Posty: 26
Rejestracja: 11 kwie 2006 19:16
Lokalizacja: OSTROŁĘKA

Postautor: tatar36 » 25 cze 2006 10:49

Wszystko o.k.,gdyby nie ta druga reguła tradingu.....:)


Wróć do „Kontrakty, opcje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości