oszczędzanie w funduszach, unikanie podatku i IKE

TFI, PTE i inne...
renegat
Starszy plutonowy
Posty: 30
Rejestracja: 27 paź 2005 16:24

oszczędzanie w funduszach, unikanie podatku i IKE

Postautor: renegat » 09 lut 2007 12:36

zamieszczałem to na innym foru, ale tu chyba jest więcej osób i moze dyskusja sie lepiej rozwinie

Przyglądam się lokowaniu pieniędzy w fundusze inwestycyjne i jest kilka wariantów, poniżej je przedstawiam i jednocześnie spróbuję wybrać odpowiedni dla siebie. Jeżeli można poniższe o coś uzupełnić to czekam, bo temat jest bardzo złożony i im więcej się dowiaduję tym widzę więcej możliwości.

Na początek podstawowe typy funduszy - skrótowo:
- akcyjne – do 90% środków w akcjach
- zrównoważone – kilkadziesiąt % udziału w akcjach
- stabilnego wzrostu – jw., ale z miejszym udziałem w akcjach, lub nawet zerowym,
- papierów dłużnych – obligacje itp.
- rynku pieniężnego – krótkoterminowe obligacje itp.

Więcej w tym temacie: http://www.skarbiec.biz/inwestycyjne-fundusze/

Jako uzupełnienie (dla nieobeznanych polecam szkołę funduszy mBanku):
http://www.mbank.com.pl/promocje/szkola_sfi/index.html

Na pierwszy rzut oka wystarczy zakupić jednostki uczestnictwa i się cieszyć z zysków, które mamy nadzieję uzyskać. Poziom ryzyka (a zarazem możliwy poziom zysku) każdy sobie ustala i jest ok. Jeżeli mamy w perspektywie oszczędzanie przez 2-3 lata to ta strategia nie ma większych wad.

Natomiast jeśli, chcemy oszczędzać powiedzmy 10 lat to przydałoby się trochę elastyczności w budowie portfela – np. przewidujemy korektę na giełdzie i chcemy przenieść cześć pieniędzy do bezpieczniejszych funduszy. Można, ale nie zawsze się to opłaci. Po pierwsze są prowizje od nabycia a czasem od zbycia jednostek (można to obejść kupując jednostki przez internet), po drugie płacimy podatek od zysków kapitałowych. O ile pierwszy pwód jest błachy o tyle drugi przy długoterminowym inwestowaniu (np. 20 lat) ma znaczenie (19% zabierane od zysku powiedzmy corocznego w ciągu 20 lat skumuluje się do całkiem ładnej sumy).

Czyli trzeba poszukać jakiejś formy inwestowania, żeby nie płacić podatku.

Niektóre plany finansowe to gwarantują. Jest pakiet funduszy, posród których można się wewnątrz takiego planu przemieszczać bez podatku od zysków. Wadą są prowizje na wejściach / wyjściach (czasami) i konieczność związania się na lata. Póki co nie słyszałem o planach dostępnych przez internet – bez prowizji. Znam nawet plan, który gwarantuje maksymalne obsunięcie wartości jednostki o 9% (co miesiąc aktualizowana wartość jednostki), ale też zysk nie większy niż 30%. Sądzę, że to ma sens w przypadku dużych kwot, z których liczymy na pewny zysk a zainwestowanych pieniędzy nie będziemy potrzebować w nagłym wypadku.

Kolejne rozwiązanie to IKE. Wadą jest inwestowana kwota w wysokości 1,5 średniej pensji krajowej, od zysków z tej kwoty nie płaci się podatku Belki, powyżej taj kwoty tak. mBank oferuje mIKE – brak prowizji. Ponadto można samemu wybrać, w jakie fundusze się inwestuje (ryzyko / zysk) co daje elastyczność. W przypadku rezygnazji mamy opodatkowanie przy wyjściu. IKE jest dobre przy odkłądaniu systematycznie kwot do 300 zł/m-c. Dla większych inwestorów nie tędy droga. Więcej o IKE na: http://www.ike.edu.pl/0.81.0.0.1.0.shtml - a właściwie prawie wszystko.



Kolejne rozwiązanie to ubezpieczenie połączone z funduszem. W ramach ubezpieczenie można oczywiście dobierać ryzyko (fundusz). Takie rozwiązanie jest świetnym rozwiązaniem dla osób, które chcą się ubezpieczyć (mają wtedy bonus w postaci inwestowania w fundusze). Uważam, że dla osób chcacych inwestować w fundusze i ucieć od podatku lepszy byłby plan inwestycyjny.

To tak bardzo pokrótce – czekam na opinie osób, które inwestują, w którąś z powyższych możliwości. Sam będę pogłębiać tamet i pewnie coś jeszcze dopiszę.

A teraz o rozwiązaniu dla mnie. Mam 29 lat, zarabiam raczej niewiele. Chcąc odkładać / inwestować najlepszym rozwiązaniem wydaje mi się IKE. Powody:
- kwota do 300 zł/m-ąc jest w sam raz (1,5 średniej krajowej), z upływem czasu odkładanie tej kwoty powinno przychodzić coraz łatwiej (wzrost przychodów)
- mam elastyczność w wyborze strategii – agresywnie lub nie
- mniejszy zysk niż w funduszach rekompensuje niepłacenie podatku Belki, który to będzie pracował dla mnie a nie dla państwa
- zawsze mogę wyjść z IKE lub się przenieść do innego

Muszę jeszcze nadmienić, że IKE jest tylko częścią planu. Oprócz tego zajmuję się jeszcze giełdą i mam zamiar wejść w fundusze (ubiegając niektóre głosy, niekoniecznie akcyjne). IKE jest planem na pewność i bezpieczeństwo (o ile można to tak nazwać) w latach późniejszych. Planem w miarę bezpiecznym – coś na kształt odkładania do skarpety drobnych kwot z niezłym bonusem. Takim inwestowaniem prze małe „i” – na duże inwestycje przyjdzie czas jak zdobędę doświadczenie. IKE pozwoli w pewien sposób przetrwać, w wypadku niepowodzenia w tych dużych inwestycjach.

znalazłem porównanie TFI pod kątem różnych strategii inwestycyjnych

http://www.expander.pl/expander/index.j ... 5&layout=4

wiem, że expander z jednej strony chwali się niezależnością a z drugiej jest częścią jakiegoś banku, ale cóż...

i konkretniej:

Myślę ciągle nad IKE (w formie agresywnej, bo w fundusze hybrydowe) – wnioski mam następujące:

1.Nie ma co łaszczyć się, ze dane towarzystwo ma mniejsze prowizje od wpłat, bo na przestrzeni lat nie ma to większego znaczenia. Np wpłacając 300 na m-c i zarabiając 15% rocznie po 30 latach mamay:
- z prowizją 0% od wpłaty: 2.077.300
- z prowizją 3% od wpłaty: 2.015.000
- z prowizją 5% od wpłaty: 1.973.400
Ktoś powie, że różniaca w ww 100.000 jest duża, racja ale jest "ale" – patrz pkt 2.

2.Można mieć IKE w mBanku (0% prowizji) z funduszem w Skarbcu, który to akcyjny zarobił ok. 30% lub mieć IKE w innym funduszu (lepiej zarabiającym) i płacić te 5% od wpłat. Poniżej kalkulacje dla wpłat 300 zł/m-c, długości IKE 30 lat, prowizji 5% i różnego oprocentowania:
- zysk 14% rocznie, pieniądze na koncie: 1.565.700
- zysk 15% rocznie, pieniądze na koncie: 1.973.400
- zysk 16% rocznie, pieniądze na koncie: 2.495.200
Zarabiając 1% więcej rocznie, ale nie żałując na prowizję, mamy w danym przypadku 521.800 do zyskania. Jak widać będzie się opłacać wybrać nalepsze fundusze i co kilka lat przemysleć czy chcemy jeszcze w nie inwestować – wystarczą fundusze zarabiające powyzej średniej. Z tego co się dowiadywałem można dokonywac konwersji środków z IKE pomiedzy funduszami i jest to bez prowizji (PZU i ING)

3.Ostatnia kwestia to wpłacanie składek – opłaca się je uiszczać na początku roku w wysokości dozwolonego limitu, oto dlaczego (wpłata 300 miesięcznie lub 3600 jednorazowo, 5% prowizji, 30 lat):
- wpłata co miesiąc: 1.973.400
- wpłata na począku roku: 2.209.900
Jak widać jesteśmy do przodu 236.500.

Pozostaje jeszcze kwestia koniunktury na rynku – czyli kiedy przenosić się z funduszy akcyjnych na pienięzne – temat rzeka, ale wszystko w swoim czasie :).


tyskie
Młodszy chorąży
Posty: 471
Rejestracja: 25 sty 2006 20:46

Re: oszczędzanie w funduszach, unikanie podatku i IKE

Postautor: tyskie » 09 lut 2007 18:27

zamieszczałem to na innym foru, ale tu chyba jest więcej osób i moze dyskusja sie lepiej rozwinie

Przyglądam się lokowaniu pieniędzy w fundusze inwestycyjne i jest kilka wariantów, poniżej je przedstawiam i jednocześnie spróbuję wybrać odpowiedni dla siebie. Jeżeli można poniższe o coś uzupełnić to czekam, bo temat jest bardzo złożony i im więcej się dowiaduję tym widzę więcej możliwości.

Na początek podstawowe typy funduszy - skrótowo:
- akcyjne – do 90% środków w akcjach
- zrównoważone – kilkadziesiąt % udziału w akcjach
- stabilnego wzrostu – jw., ale z miejszym udziałem w akcjach, lub nawet zerowym,
- papierów dłużnych – obligacje itp.
- rynku pieniężnego – krótkoterminowe obligacje itp.

Więcej w tym temacie: http://www.skarbiec.biz/inwestycyjne-fundusze/

Jako uzupełnienie (dla nieobeznanych polecam szkołę funduszy mBanku):
http://www.mbank.com.pl/promocje/szkola_sfi/index.html

Na pierwszy rzut oka wystarczy zakupić jednostki uczestnictwa i się cieszyć z zysków, które mamy nadzieję uzyskać. Poziom ryzyka (a zarazem możliwy poziom zysku) każdy sobie ustala i jest ok. Jeżeli mamy w perspektywie oszczędzanie przez 2-3 lata to ta strategia nie ma większych wad.

Natomiast jeśli, chcemy oszczędzać powiedzmy 10 lat to przydałoby się trochę elastyczności w budowie portfela – np. przewidujemy korektę na giełdzie i chcemy przenieść cześć pieniędzy do bezpieczniejszych funduszy. Można, ale nie zawsze się to opłaci. Po pierwsze są prowizje od nabycia a czasem od zbycia jednostek (można to obejść kupując jednostki przez internet), po drugie płacimy podatek od zysków kapitałowych. O ile pierwszy pwód jest błachy o tyle drugi przy długoterminowym inwestowaniu (np. 20 lat) ma znaczenie (19% zabierane od zysku powiedzmy corocznego w ciągu 20 lat skumuluje się do całkiem ładnej sumy).

Czyli trzeba poszukać jakiejś formy inwestowania, żeby nie płacić podatku.

Niektóre plany finansowe to gwarantują. Jest pakiet funduszy, posród których można się wewnątrz takiego planu przemieszczać bez podatku od zysków. Wadą są prowizje na wejściach / wyjściach (czasami) i konieczność związania się na lata. Póki co nie słyszałem o planach dostępnych przez internet – bez prowizji. Znam nawet plan, który gwarantuje maksymalne obsunięcie wartości jednostki o 9% (co miesiąc aktualizowana wartość jednostki), ale też zysk nie większy niż 30%. Sądzę, że to ma sens w przypadku dużych kwot, z których liczymy na pewny zysk a zainwestowanych pieniędzy nie będziemy potrzebować w nagłym wypadku.

Kolejne rozwiązanie to IKE. Wadą jest inwestowana kwota w wysokości 1,5 średniej pensji krajowej, od zysków z tej kwoty nie płaci się podatku Belki, powyżej taj kwoty tak. mBank oferuje mIKE – brak prowizji. Ponadto można samemu wybrać, w jakie fundusze się inwestuje (ryzyko / zysk) co daje elastyczność. W przypadku rezygnazji mamy opodatkowanie przy wyjściu. IKE jest dobre przy odkłądaniu systematycznie kwot do 300 zł/m-c. Dla większych inwestorów nie tędy droga. Więcej o IKE na: http://www.ike.edu.pl/0.81.0.0.1.0.shtml - a właściwie prawie wszystko.



Kolejne rozwiązanie to ubezpieczenie połączone z funduszem. W ramach ubezpieczenie można oczywiście dobierać ryzyko (fundusz). Takie rozwiązanie jest świetnym rozwiązaniem dla osób, które chcą się ubezpieczyć (mają wtedy bonus w postaci inwestowania w fundusze). Uważam, że dla osób chcacych inwestować w fundusze i ucieć od podatku lepszy byłby plan inwestycyjny.

To tak bardzo pokrótce – czekam na opinie osób, które inwestują, w którąś z powyższych możliwości. Sam będę pogłębiać tamet i pewnie coś jeszcze dopiszę.

A teraz o rozwiązaniu dla mnie. Mam 29 lat, zarabiam raczej niewiele. Chcąc odkładać / inwestować najlepszym rozwiązaniem wydaje mi się IKE. Powody:
- kwota do 300 zł/m-ąc jest w sam raz (1,5 średniej krajowej), z upływem czasu odkładanie tej kwoty powinno przychodzić coraz łatwiej (wzrost przychodów)
- mam elastyczność w wyborze strategii – agresywnie lub nie
- mniejszy zysk niż w funduszach rekompensuje niepłacenie podatku Belki, który to będzie pracował dla mnie a nie dla państwa
- zawsze mogę wyjść z IKE lub się przenieść do innego

Muszę jeszcze nadmienić, że IKE jest tylko częścią planu. Oprócz tego zajmuję się jeszcze giełdą i mam zamiar wejść w fundusze (ubiegając niektóre głosy, niekoniecznie akcyjne). IKE jest planem na pewność i bezpieczeństwo (o ile można to tak nazwać) w latach późniejszych. Planem w miarę bezpiecznym – coś na kształt odkładania do skarpety drobnych kwot z niezłym bonusem. Takim inwestowaniem prze małe „i” – na duże inwestycje przyjdzie czas jak zdobędę doświadczenie. IKE pozwoli w pewien sposób przetrwać, w wypadku niepowodzenia w tych dużych inwestycjach.

znalazłem porównanie TFI pod kątem różnych strategii inwestycyjnych

http://www.expander.pl/expander/index.j ... 5&layout=4

wiem, że expander z jednej strony chwali się niezależnością a z drugiej jest częścią jakiegoś banku, ale cóż...

i konkretniej:

Myślę ciągle nad IKE (w formie agresywnej, bo w fundusze hybrydowe) – wnioski mam następujące:

1.Nie ma co łaszczyć się, ze dane towarzystwo ma mniejsze prowizje od wpłat, bo na przestrzeni lat nie ma to większego znaczenia. Np wpłacając 300 na m-c i zarabiając 15% rocznie po 30 latach mamay:
- z prowizją 0% od wpłaty: 2.077.300
- z prowizją 3% od wpłaty: 2.015.000
- z prowizją 5% od wpłaty: 1.973.400
Ktoś powie, że różniaca w ww 100.000 jest duża, racja ale jest "ale" – patrz pkt 2.

2.Można mieć IKE w mBanku (0% prowizji) z funduszem w Skarbcu, który to akcyjny zarobił ok. 30% lub mieć IKE w innym funduszu (lepiej zarabiającym) i płacić te 5% od wpłat. Poniżej kalkulacje dla wpłat 300 zł/m-c, długości IKE 30 lat, prowizji 5% i różnego oprocentowania:
- zysk 14% rocznie, pieniądze na koncie: 1.565.700
- zysk 15% rocznie, pieniądze na koncie: 1.973.400
- zysk 16% rocznie, pieniądze na koncie: 2.495.200
Zarabiając 1% więcej rocznie, ale nie żałując na prowizję, mamy w danym przypadku 521.800 do zyskania. Jak widać będzie się opłacać wybrać nalepsze fundusze i co kilka lat przemysleć czy chcemy jeszcze w nie inwestować – wystarczą fundusze zarabiające powyzej średniej. Z tego co się dowiadywałem można dokonywac konwersji środków z IKE pomiedzy funduszami i jest to bez prowizji (PZU i ING)

3.Ostatnia kwestia to wpłacanie składek – opłaca się je uiszczać na początku roku w wysokości dozwolonego limitu, oto dlaczego (wpłata 300 miesięcznie lub 3600 jednorazowo, 5% prowizji, 30 lat):
- wpłata co miesiąc: 1.973.400
- wpłata na począku roku: 2.209.900
Jak widać jesteśmy do przodu 236.500.

Pozostaje jeszcze kwestia koniunktury na rynku – czyli kiedy przenosić się z funduszy akcyjnych na pienięzne – temat rzeka, ale wszystko w swoim czasie :).
mógłbyś powtórzyć ? :lol:


Wróć do „Fundusze”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość