FORUM DYSKUSYJNE DOLAR,EURO,FUNT WALUTY.FORA.PL

rynek walutowy
Loki2
Starszy plutonowy
Posty: 35
Rejestracja: 07 kwie 2018 01:26

FORUM DYSKUSYJNE DOLAR,EURO,FUNT WALUTY.FORA.PL

Postautor: Loki2 » 11 maja 2018 00:58

Zapraszam do dyskusji.


Loki2
Starszy plutonowy
Posty: 35
Rejestracja: 07 kwie 2018 01:26

Re: FORUM DYSKUSYJNE DOLAR,EURO,FUNT WALUTY.FORA.PL

Postautor: Loki2 » 17 maja 2018 22:54

Ostatnio zmieniony 31 maja 2018 01:58 przez Loki2, łącznie zmieniany 1 raz.

Mozes
Sierżant
Posty: 60
Rejestracja: 24 kwie 2018 17:18

Re: FORUM DYSKUSYJNE DOLAR,EURO,FUNT WALUTY.FORA.PL

Postautor: Mozes » 22 maja 2018 01:46

Polecam na forum można znależć kilka osób z dużą wiedzą i obeznaną z rynkami

Loki2
Starszy plutonowy
Posty: 35
Rejestracja: 07 kwie 2018 01:26

Re: FORUM DYSKUSYJNE DOLAR,EURO,FUNT WALUTY.FORA.PL

Postautor: Loki2 » 22 maja 2018 02:05

Cieszy mnie to że przekonałeś się do tego forum

Wowka
Starszy plutonowy
Posty: 37
Rejestracja: 28 maja 2018 19:03

Re: FORUM DYSKUSYJNE DOLAR,EURO,FUNT WALUTY.FORA.PL

Postautor: Wowka » 25 cze 2018 20:02

Popieram to na http://www.waluty.fora.pl/ jest najlepsze zwłaszcza jeśli ma dotyczyć usd/pln ,eur/pln i eur/usd

Wowka
Starszy plutonowy
Posty: 37
Rejestracja: 28 maja 2018 19:03

Re: FORUM DYSKUSYJNE DOLAR,EURO,FUNT WALUTY.FORA.PL

Postautor: Wowka » 04 sie 2019 01:11

http://www.waluty.fora.pl/


Funt widziany osiąga 34-letni niski poziom, jeśli Johnson przeciągnie Wielką Brytanię na brak porozumienia




Funt spadnie do najniższego poziomu od 1985 r., Jeśli Wielka Brytania opuści Unię Europejską bez umowy, perspektywa, która wydaje się bardziej prawdopodobna teraz niż sześć miesięcy temu, zgodnie z ankietą Bloomberg przeprowadzoną przez analityków.

Istnieje 30% szans, że Wielka Brytania wyjdzie z bloku w październiku bez porozumienia rozwodowego, wynika z sondażu 13 banków. To ponad trzy razy więcej niż poziom z podobna ankieta w lutym. Taki wynik spowodowałby spadek funta szterlinga o ponad 9% do 1,10 USD, co jest poziomem niespotykanym od 34 lat, zgodnie z medianą odpowiedzi.

Najnowsze badanie pokazuje również, że na niespełna trzy miesiące przed terminem Brexitu możliwości pozostają otwarte. Strategicy przypisują równe prawdopodobieństwo wyjściu bez umowy, dalsze opóźnienie daty wyjazdu, a także perspektywę zwołania wyborów powszechnych przed 31 października. Zawarcie umowy przed upływem terminu jest postrzegane jako najmniej prawdopodobny wynik z 15% szansy.
Rokowanie funta

Strategiści widzą 30% szansy na brak porozumienia, co spycha funta do 1,10 $

* Prawdopodobieństwa nie sumują się do 100%, ponieważ zastosowane mediany i scenariusze nie wykluczają się wzajemnie.

Badanie Bloomberg 13 banków: CIBC, Credit Agricole, Commerzbank, Danske, ING, Mizuho International, MUFG, Nomura, Nordea, RBC, Societe Generale, Toronto Dominion, Union Bancaire Privee

„Wydaje się bardzo odczuwalne, że rynek jest już w pełni gotowy, a ryzyko Brexitu rośnie i rośnie” - powiedział Luke Hickmore, menedżer ds. Pieniędzy w Aberdeen Standard Investments. „Oczywiście istnieje ryzyko, że zapach kryzysu walutowego zacznie narastać. Pracowałem w 1992 roku podczas Czarnej Środy i nie chcę, żeby to wszystko znów się kłopotało. ”

Szterling spadł prawie o 10% podczas tygodnia Czarnej Środy we wrześniu 1992 r., Kiedy Wielka Brytania została zmuszona do wycofania się z europejskiego mechanizmu kursowego.
„Moment okrężności”

Funt spadł o prawie 7%, odkąd Wielka Brytania odroczyła pierwotny termin Brexitu pod koniec marca, do około 1,2140 USD w piątek, przy czym inwestorzy wyceniają większe szanse na nieuporządkowany Brexit po konkursie rządzącej Partii Konserwatywnej zakończonym wyborem Brexiteera Borisa Johnsona . Ogromny spadek do 1,10 USD w scenariuszu braku porozumienia oznaczałby powrót do poziomów ostatnio obserwowanych podczas dolara byków w 1985 roku.

Jeżeli funt szterling spadnie ponownie w kierunku tych poziomów, skoncentrujemy się na tym, w jaki sposób Bank Anglii będzie wspierał walutę - ale bank centralny powiedział w czwartek, że „wysoce mało prawdopodobne” będzie interweniowanie. Gubernator Mark Carney powiedział, że zmiana wartości funta szterlinga była „częścią funkcji amortyzującej”.

Johnson w tym tygodniu wydał ultimatum dla UE, mówiąc, że nie spotka się z liderami bloku na rozmowy, chyba że zmienią swoje stanowisko. Podczas gdy w Parlamencie nie ma większego poparcia dla Brexitu bez porozumienia, a prawodawcy powiedzieli, że będą chcieli zablokować Johnsona w dążeniu do tego wyniku, stratedzy widzą ryzyko, że stanie się to przez przypadek.

„Znajdujemy się w tym szczególnym momencie w obiegu w komorze echa Brexitu” - powiedział Ned Rumpeltin, europejski szef strategii walutowej w Toronto-Dominion Bank. „Oczywiście istnieje ryzyko, że obie strony zostaną całkowicie zakorzenione i nie będą w stanie uciec z narożników, w których każda się cofnęła”.
Ryzyko wyborów

Inną możliwością niepokojącą inwestorów jest to, że Johnson zwoła wybory powszechne. W tym scenariuszu funt może spaść do 1,19 USD, a ostatnie sondaże sugerują, że wynik głosowania może nie zwrócić większości konserwatystów, według analityka wyborczego Johna Curtice'a.

Ale to nie wszystkie złe wieści. Jeśli uda się uniknąć Brexitu bez umowy, opóźnienie lub umowa są najbardziej pozytywnymi wynikami dla funta, przy czym pierwszy z nich powoduje wzrost waluty do 1,26 USD, a drugi do 1,33 USD. Rupert Harrison z BlackRock International widzi, że funt ma jeszcze większy skok w umowie, choć nie jest to jego podstawowa sprawa.

„Wszelkie wynegocjowane wyniki, które mogą przejść przez Izbę Gmin, są dużą pozytywną niespodzianką”, powiedział Harrison, menedżer portfela i główny strateg makr w BlackRock. „Na pewno uważamy, że w takim scenariuszu możemy uzyskać kabel o wartości powyżej 1,40 USD”, powiedział. :mrgreen:

http://www.waluty.fora.pl/

Loki2
Starszy plutonowy
Posty: 35
Rejestracja: 07 kwie 2018 01:26

Re: FORUM DYSKUSYJNE DOLAR,EURO,FUNT WALUTY.FORA.PL

Postautor: Loki2 » 15 cze 2020 02:01

ZAPRASZAM NA FORUM WALUTOWE GDZIE DYSKUSJA TRWA NON STOP :mrgreen: http://www.waluty.fora.pl/forum-usd-pln ... html#39471 :mrgreen:



Obrazek FALA PIENIĘDZY ZALEWA RYNEK, AKCJE NA GIEŁDACH ZYSKUJĄ







- Polityka monetarna i fiskalna oraz programy pomocowe powodują, że rynek zalewa fala taniego pieniądza, w efekcie ceny akcji na giełdach rosną - mówi szef zespołu analiz giełdowych w banku Santander Kamil Stolarski.






Jak przypomniał Stolarski, ten rok zaczął się spokojnie, ale w marcu nastąpiło głębokie tąpnięcie na giełdach - większość indeksów na świecie spadła o 30-40 proc. w bardzo krótkim czasie.

- Jednak od połowy marca indeksy podnoszą się w miarę równolegle i wracają w kierunku poziomów z początku roku - zauważył. Jego zdaniem, można jeszcze skorzystać z okazji i "wsiąść do jadącego w górę pociągu".

Za tym, że jest jeszcze szansa na wzrost wycen spółek przemawiają dwa argumenty. W strategii przygotowanej przez zespół analiz giełdowych Biura Maklerskiego Santander założono, że co prawda możemy mieć do czynienia z nawrotami pandemii, niemniej społeczeństwo będzie reagowało na nie w sposób uporządkowany, co oznacza, że nie będzie dochodziło do kolejnych "lock downów". To - zdaniem Stolarskiego - oznaczałoby, że dołek spadku PKB, mimo iż jest bardzo bolesny, mamy jednak za sobą.

- Spodziewamy się poprawy światowych wskaźników makroekonomicznych - oświadczył ekonomista.



[ Może się okazać, że dane makroekonomiczne będą tak dobre, że inwestorzy zaczną się bać złagodzenia ekspansywnej polityki monetarnej, że zabraknie pieniędzy, które są paliwem dla rynku. Wtedy moglibyśmy mieć do czynienia z korektą ]



Druga, według niego kluczowa dla wzrostu cen akcji kwestia wiąże się z tzw. policy mix, czyli kombinacją polityki monetarnej i fiskalnej, którą zaserwowali bankierzy centralni i politycy.





Przedstawiciel banku Santander wyjaśnił, że działania banków centralnych powodują, iż pieniądz jest tańszy i jest go o wiele więcej niż wcześniej, co widać w bilansach banków centralnych: Fedu, EBC, Banku Anglii, czy Banku Japonii. - Mniej więcej w tym samym czasie banki te zwiększyły swoje bilanse mniej więcej o 10 proc. PKB - powiedział.



Analityk zauważył, że w porównaniu z poprzednimi kryzysami, związanymi z kredytami sub-prime, bądź kryzysem fiskalnym PIGS (Portugalia, Włochy, Grecja, Hiszpania), rozmiar obecnych działań jest podobny do podjętych wówczas, z tą różnicą, że teraz wszystkie banki centralne działają dokładnie w tym samym czasie.

- To oznacza, że na nasz rynek trafia fala pieniędzy. Do tego dochodzą ultra niskie stopy procentowe, które są bliskie zera. Polityka monetarna jest bardzo ekspansywna, w naszym założeniu powinna skutkować wzrostem cen aktywów - mówi Stolarski.

Z drugiej strony, jak zauważył, polityka fiskalna państw prowadzi do rekordowych deficytów w tym roku. Analitycy Santander odnieśli wartość wybranych programów pomocowych, jak np. PFR, czy gwarancji BGK, wartych po 100 mld zł, do wartości kredytów firmowych. Okazało się, że np. w Niemczech czy Wielkiej Brytanii programy te pokrywają w ponad 60 proc. portfel kredytów dla firm, w Polsce - w 52 proc.



[ oczekiwania co do przyszłości są lepsze niż były, co widać w poprawiających się kursach akcji. W tym jest wartość informacyjna o tym, jak będzie wyglądać "świat post COVID-owy". ]




- Polityka fiskalna także jest ekspansywna. To oznacza, że pieniędzy na rynku będzie więcej, przez co wyceny aktywów mogą iść w górę, nawet jeżeli dane makroekonomiczne okazałyby się słabe - tłumaczy ekonomista.


Według niego, ryzyko dla takiego pozytywnego scenariusza może się wiązać - paradoksalnie - z lepszymi od oczekiwanych danymi makroekonomicznymi.

- Może się okazać, że dane makroekonomiczne będą tak dobre, że inwestorzy zaczną się bać złagodzenia ekspansywnej polityki monetarnej, że zabraknie pieniędzy, które są paliwem dla rynku. Wtedy moglibyśmy mieć do czynienia z korektą - tłumaczy ekonomista.




Jego zdaniem, w perspektywie najbliższych tygodni, kiedy programy pomocowe będą realizowane, pieniądze nadal będą płynąć na rynek szerokim strumieniem, co inwestorom pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Stolarski pytany był, czy nie boi się, że wygenerowany sztucznie wzrost na giełdzie nie jest po prostu spekulacyjną bańką na akcjach.

- Taka dyskusja była prowadzona po poprzednich kryzysach. Zastanawiano się, gdzie te pieniądze ostatecznie się pojawią, to jest cały czas jeden z głównych tematów dyskusji. Czy to jest balon, który pęknie? Rynek jest cykliczny, są momenty ekspansji, są momenty kryzysów, one się przeplatają. Bez działań monetarnych i fiskalnych w realnej gospodarce byłoby gorzej. Zobaczymy, jak się to zakończy, to zależy od kolejnych ruchów. Póki co rynek widzi falę pieniędzy i na nią reaguje - odpowiedział.


Odniósł się także do pytania, czy giełda nadal jest wskaźnikiem przyszłej sytuacji w realnej gospodarce. Dynamiczne, często 100-proc. wzrosty spółek w ciągu ostatnich trzech miesięcy mogą świadczyć, że kryzys lada dzień się zakończy.

- Inwestorzy zakładają się o przyszłość, oczekiwania co do niej, to co będzie - nie o to, co było - powiedział analityk. Przyznał, że mimo słabych danych makro, których wszyscy się spodziewają, giełda mocno podskoczyła.

- To świadczy o tym, że oczekiwania co do przyszłości są lepsze niż były, co widać w poprawiających się kursach akcji. W tym jest wartość informacyjna o tym, jak będzie wyglądać "świat post COVID-owy" - powiedział Stolarski.


Zwrócił uwagę na przyszłe trendy, które w tym świecie się wyłonią, m.in.: zdalną pracę, dygitalizację, odejście od fizycznych oddziałów, przejście do kanałów e-commerce, zmiany w łańcuchach dostaw, zmiany regulacyjne, obawę przed podróżowaniem.

- Wydaje się, że część spółek będzie beneficjentami tych zmian, po COVID-19 będą one mocniejszymi firmami niż przed pandemią - ocenił. - Oczywiście będzie ból - dwu-, trzyletni, może roczny, w zależności od sektora, ale potem te spółki będą silniejsze - dodał.

Jego zdaniem, patrząc w dłuższej perspektywie roku 2022, obecne informacje wskazują, że może to być "dobry rok". Wygrają sektory, których przychody wzrosną, na przykład spółki informatyczne, technologiczne, działające w e-commerce. Skorzystać mogą także banki i spółki z rynku finansowego, które dotknięte są większością nowych trendów. Zamykanie oddziałów, ograniczenie powierzchni biurowej ze względu na pracę zdalną mogą ograniczyć wzrost kosztów w bankach.

- Są jednak sektory, które mogą stracić, na przykład nieruchomościowy, gdzie praca zdalna i e-commerce zmniejsza popyt. Trochę odchodzimy od myślenia tylko o najbliższych kwartałach, które raczej będą słabe i które dla rynku są już historią. Zakładamy się o nowe, przyszłe rozdania - podsumował analityk.







:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Wróć do „FOREX”

REKLAMA

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość